BBTS Bielsko-Biała ma problem. Czy zdąży go rozwiązać do 20 czerwca?

13.06.2013
BBTS Bielsko-Biała chce grać w PlusLidze. Czy marzenia klubu z naszego województwa się spełnią, przekonamy się 20 czerwca. Wtedy zapadnie decyzja, czy liga zostanie powiększona do 12 zespołów.
BBTS wysłał aplikację do gry w najwyższej klasie rozgrywkowej i zaczął przygotowywać wymagane dokumenty, dotyczące spraw organizacyjno-finansowych. Niedawno do Bielska-Białej przyjechała delegacja Profesjonalnej Ligi Piłki Siatkowej, która odbyła spotkanie z władzami klubu i prezydentem Bielska-Białej.

- To były kurtuazyjne rozmowy. Tak naprawdę nie wiem nic więcej niż przed nimi. Na razie brak konkretów, ale jesteśmy dobrej myśli - mówi Piotr Pluszyński, prezes BBTS-u, który uważa, że na delegacji wywarto pozytywne wrażenie.

W trakcie rozmowy okazało się, że BBTS ma jeden problem, który komplikuje sprawę wejścia do PlusLigi - klub nie przedstawił jeszcze gwarancji bankowych od sponsorów. - To dodatkowy koszt dla sponsorów i wiele pracy dla nas, ale jak się bardzo chce, to wszystko można zrobić - uspokaja Pluszyński.

O tym, czy BBTS będzie grał w PlusLidze, przekonamy się 20 czerwca. Wtedy rada nadzorcza zadecyduje, czy powiększać ligę z 10 do 12 zespołów (o grę stara się także drużyna z Radomia). Szanse ekipy z Bielska-Białej są dosyć duże, jednak nie można ze stuprocentową pewnością powiedzieć, że sprawa będzie miała szczęśliwy finał. To tworzy jeszcze jeden problem...

Władze klubu wciąż nie wiedzą, na który szczebel rozgrywkowy mają szykować kadrę. Obecny skład na I ligę powinien wystarczyć, na PlusLigę - z pewnością nie. - To jest największe nieszczęście tej procedury, ale jakoś musimy się z tym pogodzić. Jeśli dostaniemy się do PlusLigi, to wzmocnienia są niezbędne. Wprawdzie trzon drużyny nadal by pozostał, ale kilku zawodników chcielibyśmy pozyskać. Rynek jest już jednak przewietrzony - przyznaje Pluszyński.
źródło: SPORT

Przeczytaj również