BBTS Bielsko-Biała - AZS Częstochowa 3-0. Bielszczanie odbili się od dna
17.11.2013
Pojedynek zespołów z Bielska-Białej i Częstochowy był starciem dwóch ekip z dolnych rejonów tabeli. Gospodarze plasowali się na przedostatnim miejscu w tabeli, zaś częstochowianie zajmowali dwie pozycje wyżej. Na parkiecie jednak różnica nie była widoczna. Wręcz przeciwnie. Od początku pierwszego seta nieznaczną przewagę osiągnęli bielszczanie i utrzymywali ją aż do końcowej fazy pierwszej części spotkania. Dopiero przy stanie 21-21 częstochowianie zdołali odzyskać nadzieję na zwycięstwo w pierwszym secie, ale cztery ostatnie akcje należały już do gospodarzy, którzy wygrali 25-21.
Drugiego seta zdecydowanie lepiej rozpoczęli goście z Częstochowy, którzy wyszli na trzypunktowe prowadzenie i utrzymywali je aż do stanu 8-5. Po pierwszej przerwie technicznej coś w grze AZS-u jednak się zacięło, co bielski zespół bezlitośnie wykorzystał. BBTS najpierw wyszedł na cztero, a potem sześciopunktowe prowadzenie i nie oddał go już do końca drugiej części meczu, ostatecznie triumfując 25-19.
Bez większych problemów drużynie z Podbeskidzia przyszło także zwycięstwo w trzecim secie. Co prawda początek trzeciej części był zacięty, ale w środkowej jej fazie znów na prowadzeniu byli gospodarze, prowadząc trzema, a potem nawet pięcioma punktami. W końcówce seta co prawda częstochowianie zaczęli seryjnie punktować i zdołali doprowadzić do stanu 19-20, ale ostatnie akty decydującej partii znów należały do siatkarzy z Bielska-Białej, którzy nie pozwolili gościom doprowadzić do wyrównania i ostatecznie triumfowali 25-22.
Najlepszym graczem meczu - w pełni zasłużenie - wybrano Jose Luisa Gonzaleza, zawodnika gospodarzy.
Drugiego seta zdecydowanie lepiej rozpoczęli goście z Częstochowy, którzy wyszli na trzypunktowe prowadzenie i utrzymywali je aż do stanu 8-5. Po pierwszej przerwie technicznej coś w grze AZS-u jednak się zacięło, co bielski zespół bezlitośnie wykorzystał. BBTS najpierw wyszedł na cztero, a potem sześciopunktowe prowadzenie i nie oddał go już do końca drugiej części meczu, ostatecznie triumfując 25-19.
Bez większych problemów drużynie z Podbeskidzia przyszło także zwycięstwo w trzecim secie. Co prawda początek trzeciej części był zacięty, ale w środkowej jej fazie znów na prowadzeniu byli gospodarze, prowadząc trzema, a potem nawet pięcioma punktami. W końcówce seta co prawda częstochowianie zaczęli seryjnie punktować i zdołali doprowadzić do stanu 19-20, ale ostatnie akty decydującej partii znów należały do siatkarzy z Bielska-Białej, którzy nie pozwolili gościom doprowadzić do wyrównania i ostatecznie triumfowali 25-22.
Najlepszym graczem meczu - w pełni zasłużenie - wybrano Jose Luisa Gonzaleza, zawodnika gospodarzy.
Polecane
Plus Liga
Przeczytaj również
06.12.2017
06.12.2017
Zaczynamy! Liga Mistrzów na Śląsku
03.12.2017
03.12.2017
Siatkarskie derby dla Jastrzębia