BBTS - AZS Politechnika 3-2. Do czterech razy sztuka
19.10.2014
Wydarzenie
Debiut Piotra Gruszki przed bielską publicznością wypadł mało okazale. BBTS wygrał, ale raczej trudno o zachwyty. Dla kibiców w Bielsku-Białej nie była to szczególna niedziela, wszak wcale nie stawili się licznie w hali pod Dębowcem.
Bohater
Wojciech Ferens. Przyjmujący BBTS-u nie został wprawdzie MVP meczu – to miano przypadło Kamilowi Kwasowskiemu – ale to on był motorem napędowym gry miejscowych. Zdobył łącznie 26 punktów, imponująco prezentował się zwłaszcza w polu zagrywki. Pierwszego seta zamknął dla przykładu trzema asami serwisowymi.
Plusy i minusy
+ Atutem gospodarzy w niedzielnym meczu był atak. Na finiszu BBTS osiągnął wysoki wskaźnik procent w tym elemencie – 55 procent.
+ Najjaśniejszym punktem gości z Warszawy był Aleksander Śliwka, który aż 28 razy punktował.
+ Dobrą zmianę w szeregach gospodarzy dał Bartosz Bućko, który w czwartym secie zmienił Jose Luisa Gonzaleza i większość ataków skończył, aczkolwiek przy jednej z piłek meczowych rękę wstrzymał.
+ Tak długiego meczu dawno nie oglądaliśmy. Rywalizacja rozpoczęta o godzinie 17:00 zakończyła się dopiero o 19:40.
- Po dwóch setach bilans bloków po stronie BBTS-u wskazywał... 0. Dopiero Ferens w secie numer trzy „złapał” przeciwnika.
- Pod względem marketingowym w Bielsku-Białej zmieniło się na gorsze. Klubu nie wspiera już kilka firm, które obecne były w sezonie poprzednim. Dla widzów nie przygotowano żadnych atrakcji.
- Trener Jakub Bednaruk długo nie mógł pogodzić się z decyzją sędziego, który nie pozwolił na challenge w jednym z kluczowych momentów spotkania. Po nim złożył oficjalny protest.
- W Politechnice widoczny był brak jednego z liderów zespołu, Artura Szalpuka.
Przebieg meczu:
I set: 8-10, 11-16, 20-23, 24-24, 26-24
II set: 7-8, 14-10, 21-21, 24-26
III set: 8-6, 16-11, 20-17, 25-19
IV set: 1-4, 8-12, 19-19, 23-24, 26-28
V set: 4-2, 8-7, 11-11, 16-14
Debiut Piotra Gruszki przed bielską publicznością wypadł mało okazale. BBTS wygrał, ale raczej trudno o zachwyty. Dla kibiców w Bielsku-Białej nie była to szczególna niedziela, wszak wcale nie stawili się licznie w hali pod Dębowcem.
Bohater
Wojciech Ferens. Przyjmujący BBTS-u nie został wprawdzie MVP meczu – to miano przypadło Kamilowi Kwasowskiemu – ale to on był motorem napędowym gry miejscowych. Zdobył łącznie 26 punktów, imponująco prezentował się zwłaszcza w polu zagrywki. Pierwszego seta zamknął dla przykładu trzema asami serwisowymi.
Plusy i minusy
+ Atutem gospodarzy w niedzielnym meczu był atak. Na finiszu BBTS osiągnął wysoki wskaźnik procent w tym elemencie – 55 procent.
+ Najjaśniejszym punktem gości z Warszawy był Aleksander Śliwka, który aż 28 razy punktował.
+ Dobrą zmianę w szeregach gospodarzy dał Bartosz Bućko, który w czwartym secie zmienił Jose Luisa Gonzaleza i większość ataków skończył, aczkolwiek przy jednej z piłek meczowych rękę wstrzymał.
+ Tak długiego meczu dawno nie oglądaliśmy. Rywalizacja rozpoczęta o godzinie 17:00 zakończyła się dopiero o 19:40.
- Po dwóch setach bilans bloków po stronie BBTS-u wskazywał... 0. Dopiero Ferens w secie numer trzy „złapał” przeciwnika.
- Pod względem marketingowym w Bielsku-Białej zmieniło się na gorsze. Klubu nie wspiera już kilka firm, które obecne były w sezonie poprzednim. Dla widzów nie przygotowano żadnych atrakcji.
- Trener Jakub Bednaruk długo nie mógł pogodzić się z decyzją sędziego, który nie pozwolił na challenge w jednym z kluczowych momentów spotkania. Po nim złożył oficjalny protest.
- W Politechnice widoczny był brak jednego z liderów zespołu, Artura Szalpuka.
Przebieg meczu:
I set: 8-10, 11-16, 20-23, 24-24, 26-24
II set: 7-8, 14-10, 21-21, 24-26
III set: 8-6, 16-11, 20-17, 25-19
IV set: 1-4, 8-12, 19-19, 23-24, 26-28
V set: 4-2, 8-7, 11-11, 16-14
Polecane
Plus Liga
Przeczytaj również
06.12.2017
06.12.2017
Zaczynamy! Liga Mistrzów na Śląsku
03.12.2017
03.12.2017
Siatkarskie derby dla Jastrzębia