Bartosz Iwan: Osoba szkoleniowca ma spore znaczenie

07.07.2012
Bartosz Iwan jest w naszym regionie znany bardzo dobrze. Występował w Odrze Wodzisław, GKS-ie Katowice i Piaście Gliwice, chciało go Podbeskidzie. Teraz może wrócić - tym razem do Górnika Zabrze.
Ostatnią rundę Iwan spędził w II-ligowej Garbarni Kraków i wydawało się, że ciężko może mu być powrócić na najwyższy poziom. Dostał jednak szansę pokazania się w Zabrzu. - Chyba tak musiało być. Odchodząc z Olimpii Elbląg do Garbarni, zrobiłem krok wstecz, ale muszę przyznać, że potrzebowałem takiego wyciszenia, gry na miejscu, pobytu z rodziną. To mi pomogło i teraz czas na krok w przód - podkreśla.

Choć Iwan pochodzi z Krakowa, na Śląsku spędził w swojej karierze sporo czasu. - Rzeczywiście, parę tych śląskich klubów już było. W Odrze Wodzisław nie miałem najlepszego okresu, ale GKS Katowice i Piast Gliwice zawsze wspominam bardzo miło. Mam nadzieję, że dane mi będzie pokazać się z dobrej strony także w Zabrzu - mówi.

Właśnie grając przy Bukowej, poznał się z Adamem Nawałką, który dziś trenuje Górnik Zabrze. To może mieć niebagatelne znaczenie dla przyszłości Iwana. - Osoba szkoleniowca ma spore znaczenie. W Katowicach współpraca z trenerem Nawałką układała się wzorowo. Jeżeli dane mi będzie podpisać kontrakt, to mam nadzieję, że nadal ta praca będzie się dobrze układać, a przede wszystkim przyniesie plony - przyznaje.

Co więc czeka go w najbliższych dniach? - Rozmawiałem z trenerem oraz prezesem; scenariusz jest taki, że jadę z drużyną na obóz do Zakopanego. Jeszcze przed wyjazdem muszę pokazać się w sobotnim sparingu, a także w kolejnych grach kontrolnych już podczas zgrupowania. Dopiero potem ma zapaść decyzja w sprawie ewentualnego angażu. Dlatego mam o co walczyć - kończy Bartosz Iwan.
źródło: Sport

Przeczytaj również