Bartman "nie pęka" przed Resovią. AZS walczy o czwórkę
10.03.2009
Częstochowianie zajęli po rundzie zasadniczej 6. lokatę i w fazie play-off przyjdzie im się zmierzyć z trzecią w tabeli, Resovią Rzeszów. - Patrząc na składy, budżety i cele na ten sezon, to nasz rywal jest zdecydowanym faworytem. Startujemy z niższej pozycji i jesteśmy skazywani na porażkę, ale to tylko teoria. W sporcie szczególnie nie zawsze zgadza się ona z praktyką. Uważam, że szanse są podobne i wszystko jest możliwe - przewiduje Zbigniew Bartman, przyjmujący AZS-u.
"Akademicy" to bardzo młody zespół. Powoduje to, że drużyna jest nieobliczalna i bardzo dobre występy przeplata słabymi. - Licząc na pięć spotkań to ważne jest, żeby te pierwsze były dobre, bo wówczas w piątym też wyszlibyśmy obronną ręką. Jesteśmy, niestety, takim zespołem, który nie potrafi ustabilizować formy na wysokim poziomie i na dłuższy okres. Jednak cały czas ta drużyna idzie do przodu. Jesteśmy dobrej myśli i będziemy walczyć, żeby znaleźć się w finałowej czwórce - kończy Bartman.
"Akademicy" to bardzo młody zespół. Powoduje to, że drużyna jest nieobliczalna i bardzo dobre występy przeplata słabymi. - Licząc na pięć spotkań to ważne jest, żeby te pierwsze były dobre, bo wówczas w piątym też wyszlibyśmy obronną ręką. Jesteśmy, niestety, takim zespołem, który nie potrafi ustabilizować formy na wysokim poziomie i na dłuższy okres. Jednak cały czas ta drużyna idzie do przodu. Jesteśmy dobrej myśli i będziemy walczyć, żeby znaleźć się w finałowej czwórce - kończy Bartman.
Polecane
Plus Liga
Przeczytaj również
06.12.2017
06.12.2017
Zaczynamy! Liga Mistrzów na Śląsku
03.12.2017
03.12.2017
Siatkarskie derby dla Jastrzębia