Banimex Będzin - Jastrzębski Węgiel 0-3. Nowy trener, wynik bez zmian

02.01.2015
Jastrzębski Węgiel w pojedynku "naszych" drużyn okazał się lepszy. Przyjezdni wygrali gładko 3-0. Kryzys MKS-u nadal trwa. "Tygrysy" w tym sezonie tylko dwukrotnie okazały się lepsze od rywali.
Łukasz Laskowski/PressFocus
Wydarzenie:
Roberto Santilli po raz pierwszy poprowadził Banimex w Plus Lidze. Będzinianie pomimo tej zmiany ulegli zdecydowanie Jastrzębskiemu Węglowi, którego zwycięstwo ani przez chwilę nie było zagrożone. Widać, że przed Włochem dużo pracy, jeżeli chce przywrócić MKS na właściwe tory.

Bohater:
Michał Łasko. Atakujący Jastrzębskiego Węgla zdobył 19 punktów dla swojej drużyny. Choć skuteczność w ataku miał niższą niż inni zawodnicy - 41%, to warto podkreślić, że Włoch 11 razy zdobywał punkty przełamując serie przeciwników.

Plusy i minusy:

+ Mikołaj Sarnecki zdobył 15 punktów dla "Tygrysów". Atakujący MKS-u wykazał się 50% skutecznością w ataku. Był najjaśniejszym punktem w drużynie gospodarzy.

+ 1300 widzów pojawiło się na hali w Sosnowcu aby obejrzeć spotkanie MKS-u z Jastrzębskim.

+ Mariusz Gaca 4 razy zdobywał punkt blokiem.

- Miłosz Hebda wrócił na parkiet, ale nie przypominał zawodnika sprzed kilku tygodni. Zdobył tylko 7 punktów, a przyjęcie na poziomie 11% to zdecydowanie za mało, jak na przyjmującego. Dodatkowo trzykrotnie psuł zagrywkę.

- Roberto Santilli w pierwszym meczu w roli trenera Banimexu został rzucony na głęboką wodę i nie ustrzegł zespołu przed porażką. Jego były klub rozbił będzinian przed ich własną publicznością 3-0.

- Gospodarze na ani jedną przerwę techniczną nie schodzili wygrywając.

Przebieg meczu:
I set: 7-8, 13-16, 14-21, 19-25
II set: 6-8, 14-16, 16-21, 19-25
III set: 4-8, 11-16, 17-21, 21-25

MKS Banimex Będzin - Jastrzębski Węgiel 0-3 (19-25, 19-25, 21-25)

MKS:
Hebda, Sarnecki, Pawliński, Gaca, Oczko, Hunek, Milczarek (libero) oraz Mierzejewski, Kowalski, Żuk
Trener: Roberto Santilli

Jastrzębski: Łasko, Gierczyński, Pajenk, Masny, Czarnowski, Quesque, Wojtaszek (libero) oraz Popiwczak, Malinowski, Kosok
Trener: Roberto Piazza

źródło: SportSlaski.pl
autor: Dawid Harężlak

Przeczytaj również