Banaś: Będziemy nosić kibiców na rękach

19.04.2009
Adam Banaś po raz kolejny bohaterem Górnika. Obrońca strzelił wiosną więcej goli niż którykolwiek z jego kolegów przez cały sezon! - Nadal będę wchodził w pole karne rywali - zapowiada.
Trudno w to uwierzyć, ale Adam Banaś w meczach rozegranych wiosną zdobył już trzy bramki. To najlepszy wynik w drużynie 14-krotnych mistrzów kraju w przeciągu całych rozgrywek. - Zdaję sobie z tego sprawę. Tylko, co ja mogę w tej sytuacji powiedzieć jako obrońca? Po prostu wykorzystuje to, co mam - mówi skromnie były gracz Piasta Gliwice. Kibice "Trójkolorowych" w dalszym ciągu mogą liczyć na kolejne trafienia "Banana". - W każdym następnym meczu nadal będę wchodził w pole karne rywali. Jednak dla mnie najważniejsze jest, abyśmy głównie goli nie tracili. To, co wpadnie z przodu jest na plus dla obrońcy - mówi.

Po pierwszych 45 minutach derbowego spotkania w obozie Górnika wesoło jednak nie było. -  Wyszliśmy na murawę mocno spięci. Wszyscy wiedzieli jaka jest stawka tego pojedynku. W przerwie powiedzieliśmy sobie kilka mocnych słów i to przyniosło efekt. Po pierwszym golu puściły nerwy i nasza gra mogła się podobać. Zrobiliśmy mały krok do utrzymania. Będziemy walczyć do upadłego - podkreśla Banaś.

- Ten Górnik nie zdobywa dużo bramek. Polonii udało strzelić się dwa gole, choć znów do siatki trafił nasz defensor. To jest dla nas jednak nieistotne. Nie ważne kto strzela, ważne, żeby sięgać po trzy punkty - uważa trener Henryk Kasperczak.

Po derbowym pojedynku wszyscy zgodnie podkreślali, że zwycięstwo jest również zasługą zabrzańskich sympatyków. - Ich głośny doping w trudnych chwilach dodaje otuchy wszystkim zawodnikom. Za wiarę do końca należy im się ogromne "dziękuję" - mówi szkoleniowiec Górnika. - Będziemy chyba musieć nosić ich wszystkich na rękach. To, co oni wyprawiają na stadionie jest niesamowite. Dla takiej publiczności można grać całe życie - dodaje Banaś.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również