"Banan" chce odgryźć się Legii
18.03.2009
Mógł grać na Łazienkowskiej, ale wylądował w Zabrzu. Jak przyznaje, to była dobra decyzja. - Życie toczy się bardzo różnie. Zamiast w Legii gram w Górniku. Jestem tu szczęśliwy. Dokonałem właściwego wyboru - podkreśla Adam Banaś, który jesienią przegrał z Piastem Gliwice w Warszawie 1-3. Teraz zapowiada rewanż na Legii. - Jedziemy powstrzymać kolejny zespół z czołówki - zapowiada.
Pomimo dwóch remisów wiosną przed własną publicznością i ostatniego miejsca w tabeli, w ekipie z Roosevelta panują dobre nastroje. - Nie można narzekać, bowiem dopisaliśmy do swojego dorobku kolejne punkciki, które w końcowym rozrachunku będą bardzo ważne. Pojedynek z Lechem przekonał nas, że możemy z każdym zespołem walczyć jak równy z równym. We wszystkich spotkaniach musimy grać z tak ogromnym zaangażowaniem, jak w ostatnią niedzielę - zaznacza popularny "Banan". - Powiem więcej. Mecze, które rozegraliśmy, były dobre. Teraz postaramy się natomiast jeszcze podkręcić tempo. Trzeba wykrzesać z siebie maksimum, aby regularnie zgarniać po trzy punkty - dodaje.
Zabrzanie w każdym z trzech pierwszych meczów wiosny zagrali w defensywie w innym składzie personalnym. Wygląda na to, że obrona z Banasiem i Michałem Pazdanem na środku oraz Grzegorzem Boninem i Adamem Marciniakiem po bokach, jest zestawieniem optymalnym. W ostatnim starciu, z Lechem, cały blok obronny funkcjonował niemal bezbłędnie. - Nie mnie to oceniać. Trener Kasperczak jest doświadczony i wie co robi. Miał ogromnego nosa wystawiając ostatnio Marciniaka - mówi były gracz Piasta. - Ja z Michałem darzymy się ogromnym zaufaniem. Docieramy się z każdym spotkaniem. Teraz musimy to potwierdzić na Legii i zagrać z tyłu na zero - kończy.
Pomimo dwóch remisów wiosną przed własną publicznością i ostatniego miejsca w tabeli, w ekipie z Roosevelta panują dobre nastroje. - Nie można narzekać, bowiem dopisaliśmy do swojego dorobku kolejne punkciki, które w końcowym rozrachunku będą bardzo ważne. Pojedynek z Lechem przekonał nas, że możemy z każdym zespołem walczyć jak równy z równym. We wszystkich spotkaniach musimy grać z tak ogromnym zaangażowaniem, jak w ostatnią niedzielę - zaznacza popularny "Banan". - Powiem więcej. Mecze, które rozegraliśmy, były dobre. Teraz postaramy się natomiast jeszcze podkręcić tempo. Trzeba wykrzesać z siebie maksimum, aby regularnie zgarniać po trzy punkty - dodaje.
Zabrzanie w każdym z trzech pierwszych meczów wiosny zagrali w defensywie w innym składzie personalnym. Wygląda na to, że obrona z Banasiem i Michałem Pazdanem na środku oraz Grzegorzem Boninem i Adamem Marciniakiem po bokach, jest zestawieniem optymalnym. W ostatnim starciu, z Lechem, cały blok obronny funkcjonował niemal bezbłędnie. - Nie mnie to oceniać. Trener Kasperczak jest doświadczony i wie co robi. Miał ogromnego nosa wystawiając ostatnio Marciniaka - mówi były gracz Piasta. - Ja z Michałem darzymy się ogromnym zaufaniem. Docieramy się z każdym spotkaniem. Teraz musimy to potwierdzić na Legii i zagrać z tyłu na zero - kończy.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów