AZS Częstochowa - Skra 3-0. Gwiazdy z Bełchatowa na kolanach

17.12.2009
Niewiele do powiedzenia miał mistrz Polski pod Jasną Górą. "Akademicy" zmietli Skrę z parkietu! Przyjezdni nie potrafili objąć choćby na chwilę większej przewagi.
Dobrze w zespole AZS-u funkcjonował atak i solidnie spisywał się blok. Tak było choćby w pierwszym secie, kiedy zagrywał Wiśniewski. Bełchatowianie mieli problemy z odbiorem, a ich ataki kończyły się na rękach skaczących graczy Grzegorza Wagnera. Skra przy stanie 20-10 zmieniła rozgrywającego. Falasca wszedł za Dobrowolskiego. To pozwoliło tylko zmniejszyć nieco rozmiary porażki w tej odsłonie.

Końcówka seta przesądziła o prowadzeniu 2-0, bo niemal przez całą część tej partii trwała wyrównana walka z lekką przewagą AZS-u. Zablokowanie Antigi oraz Możdżonka wprawiło częstochowską halę w euforię. Pozostało jeszcze wygrać następnego seta.

Naszpikowana gwiazdami Skra rozpoczęła źle, lecz kiedy doprowadziła do stanu 13-13, wydawało się, że ten mecz może mieć jeszcze zaskakujący finał. Nic bardziej mylnego. Janeczek wyprowadza AZS na kolejne prowadzenie, a w ostatniej akcji spotkania Gacek nie przyjął zagrywki Wiśniewskiego.

MVP wybrano Drzyzgę.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również