AZS Częstochowa może zrezygnować z pucharów i... przestać istnieć!

12.05.2011
Ważą się losy AZS-u Częstochowa. Występującemu w PlusLidze siatkarzy klubowi kończy się umowa ze sponsorem tytularnym. Jeżeli ten się wycofa, AZS może nawet przestać istnieć.
Drużyna z Częstochowy od dawna zmaga się z problemami finansowymi, które wynikają głównie z tego, że w okolicy nie znajduje się żadna wielka firma gotowa promować się poprzez inwestycję w sport. Z klubu odszedł już Piotr Nowakowski, który zasilił Resovię Rzeszów.  Kontrakty kończą się Wojciechowi Gradowskiemu i Michałowi Dębcowi. Władze klubu na razie nie negocjują umów ewentualnych nowych zawodników. - Nie mając podpisanych umów sponsorskich, nie mamy co zasiadać do rozmów z siatkarzami. Bez gwarancji budżetu nie ma sensu podpisywać wirtualnych kontraktów - mówi Konrad Pakosz, prezes AZS-u.

- Kończy nam się umowa ze sponsorem tytularnym. Przyszłość tej drużyny zależy od tego, czy uda się podpisać nowe porozumienie. Albo odejdą wszyscy, albo nie odejdzie nikt - tak sytuację scharakteryzował Ryszard Bosek, dyrektor sportowy częstochowskiego zespołu.

W najbliższych dniach natomiast okaże się, czy AZS w ogóle wystartuje w przyszłorocznych rozgrywkach Pucharu CEV. - Podejmiemy decyzję odnośnie startu w pucharach. Bardzo wiele zależy od losowania grupowych rywali i wysokości funduszy, które trzeba będzie przeznaczyć na obsługę tych spotkań - kończy Pakosz.
źródło: Sport/SportSlaski.pl

Przeczytaj również