Atak od pierwszych minut - to taktyka na dzisiejszy mecz

30.09.2017
GKS Tychy po 10 kolejkach zajmuje miejsce w środku stawki. Wyniki najbliższych spotkań mogą zdecydować o tym, o co grać będą tyszanie w tym sezonie.
Łukasz Sobala/PressFocus
14 punktów w 10 spotkaniach to wynik zdecydowanie poniżej oczekiwań zarówno kibiców, jak i klubowych władz. Taki dorobek plasuje GKS na 9 pozycji w tabeli. Do miejsca premiowanego awansem tracą 5 punktów, natomiast nad strefą spadkową mają 4 "oczka" przewagi. Nawet mała seria zwycięstw może spowodować, że tyszanie "za chwilę" znajdą się na górze stawki, natomiast po kilku gorszych wynikach może się okazać, że Trójkolorowi znów będą walczyć o utrzymanie.

Dlatego też tyszanie za wszelką cenę muszą wygrywać na własnym stadionie, gdyż na wyjazdach od dłuższego czasu wiedzie im się kiepsko. U siebie tyszanie w tym sezonie są niepokonani, wygrali 3 spotkania, a jedno zremisowali. Charakterystyczne jest to, że grając w Tychach piłkarze od pierwszych minut grają ofensywnie i agresywnie, starając się narzucić rywalom swój styl. Podobnie ma być w dzisiejszym meczu "Będziemy chcieli wyjść odważnie i od pierwszych minut zaatakować przeciwnika" - mówi Wojciech Szumilas, pomocnik GKS-u.

W poprzednim sezonie Pogoń dwukrotnie okazała się lepsza od GKS-u wygrywając oba spotkania w stosunku 1-0. "W tamtych meczach atakowaliśmy i dużo nie zabrakło żebyśmy wygrali tamte spotkania. Jakieś małe rzeczy zadecydowały o tym, że Pogoń wygrała i teraz będziemy chcieli to przechylić na naszą korzyść" - dodaje Wojciech Szumilas.

W Pogoni po porażce z Ruchem doszło do zmiany na stanowisku pierwszego trenera. Adam Łopatko został zwolniony, a jego miejsce zajął dotychczasowy asystent - Bartosz Tarachulski. W "efekt nowej miotły" nie wierzą jednak bukmacherzy z Fortuny, którzy kurs na wygraną Pogoni określili na poziomie 3,95, natomiast na zwycięstwo GKS-u 1,9. Drużyna z Siedlec póki co jest bezkompromisowa w spotkaniach wyjazdowych. Na obcych stadionach siedlczanie dwukrotnie wygrywali, a trzy razy schodzili w boiska pokonani.

Bardzo ważne wydarzenie miało miejsce w ostatnim meczu rezerw tyskiego zespołu. Po raz pierwszy od maja na boisko wybiegł Łukasz Grzeszczyk. Kapitan GKS-u zagrał 45 minut w półfinałowym meczu Pucharu Polski podokręgu Tychy, a jego drużyna pokonała Pniówek Pawłowice 4:0. Na grę w pierwszej drużynie jest jednak jeszcze zbyt wcześnie, ale jest nadzieja, że Grzeszczyk jeszcze tej jesieni będzie do dyspozycji trenera.

W dzisiejszym meczu nie wystąpi Marek Igaz, który na jednym z ostatnich treningów doznał kontuzji kolana i musi pauzować około dwóch tygodni. Słowak w ostatnich tygodniach był pewnym punktem tyskiej defensywy, wygrywając rywalizację o miejsce w bramce z Rafałem Dobrolińskim.

Przypuszczalny skład

Dobroliński - Mańka, Tanżyna, Biernat, Abramowicz - Błanik, Matusiak, Szumilas, Ćwielong, Radzewicz - Fidziukiewicz
GKS Tychy - Pogoń Siedlce sobota 30 września godz. 18:00
źródło: SportSlaski.pl
autor: Michał Piwoński

Przeczytaj również