Od początku okresu przygotowawczego z tyskim zespołem trenuje Artur Gieraga. Obrońca po rozwiązaniu kontraktu z Ruchem Chorzów parafował umowę z I-ligowcem.
Artur Gieraga podpisał umowę z GKS-em Tychy
– GKS złożył mi bardzo konkretną ofertę. Razem z moim agentem uznaliśmy, że nie będzie to krok w tył. Dyrektor Adamski i trener Hajto przekonali mnie, że w Tychach buduje się fajna drużyna. Kontrakt podpisałem na pół roku, ale liczę, że zostanę tutaj dłużej – mówi Artur Gieraga, który rozstał się z Ruchem. Nie wywalczył sobie miejsca w zespole z Chorzowa. – Okres gry w Ruchu nie był dla mnie udany. Miałem problemy zdrowotne, które jednak są już za mną. Teraz będzie już tylko lepiej. Myślę, że trafiłem do drużyny, w której uda mi się odbudować – dodaje.
Nowy nabytek GKS-u bardzo dobrze zna swojego nowego trenera oraz dyrektora sportowego tyskiego klubu. W sezonie 2009/2010 razem reprezentowali barwy ŁKS-u Łódź. – Rzeczywiście, miałem zaszczyt grać w jednej drużynie z moim obecnym dyrektorem i trenerem. Z całą pewnością to ludzie z ogromną charyzmą. Współpraca układała się jednak świetnie i jestem przekonany, że teraz będzie podobnie - klaruje Gieraga.
26-letniego obrońcę wychwala Marcin Adamski. – Od dłuższego czasu byliśmy już zdecydowani na podpisanie kontraktu z Arturem. Czekaliśmy tylko na rozwiązanie jego umowy z Ruchem. Bardzo na niego liczymy. Może być alternatywą na trzech pozycjach: środku i prawej obronie, może również zagrać jako defensywny pomocnik. Jest również doświadczonym piłkarzem, dobrze grającym głową. Potrafi strzelić gola ze stałego fragmentu gry. Idealnie wpisuje się w nasz projekt budowy drużyny. Wiem, że będzie miał dobry wpływ na resztę drużyny, a kiedy będzie trzeba, uderzy pięścią w stół. Wierzę, że będziemy mieli z niego dużo pociechy – ocenia dyrektor sportowy GKS-u.