Arkadiusz Milik nie dał się sprowokować dziennikarzowi...
13.09.2012
Czytamy wywiad z napastnikiem Górnika w "Przeglądzie Sportowym" i odnosimy wrażenie, że przy tak konstruowanych pytaniach młody zawodnik może zatracić skromność i wypowiadać bzdury.
Pogodził się pan już z tym, że nie dostał powołania na mecze kadry z Czarnogórą i Mołdawią? - pyta na wstępie Dariusz Ostafiński, dziennikarz "PS".
- Z niczym się nie godziłem, bo dla mnie dużą niespodzianką było już to, że dostałem się na listę rezerwową. Autentycznie się z tego cieszyłem. To był dla mnie zaszczyt, a nie powód do smutku - odpowiada za spokojem Milik.
Po chwili dziennikarz sugeruje, że zdaniem ekspertów młody napastnik jest już gwiazdą. Następnie cytuje słowa Jerzego Engela, który twierdzi, że Milik to jeden z najbardziej utalentowanych napastników w Europie w swoim wieku.
- Miło słyszeć takie rzeczy. Tym bardziej że to mówi taka osoba, były trener reprezentacji. Ale z drugiej strony, to nic nie znaczy. Wielu było takich jak ja. Zdolnych 19-latków, którzy mieli w życiu swoją szansę, ale nie wykorzystali jej - podkreśla Milik.
Jest nieśmiertelne porównanie do Lubańskiego. Pada pytanie o to, czy Arek będzie chciał wyjechać za rok za granicę, skoro już teraz była taka szansa. Dziennikarz podpytuje też, czy Adam Nawałka to istotnie dyktator. Milik nie daje "się wypuścić". Jest ostrożny. - To rodzinne. W domu nauczyli mnie, żeby być skromnym i pracowitym. Tych samych nauk udziela mi trener Adam Nawałka. A ja słucham i robię, co mi każą - wyjaśnia piłkarz.
Pogodził się pan już z tym, że nie dostał powołania na mecze kadry z Czarnogórą i Mołdawią? - pyta na wstępie Dariusz Ostafiński, dziennikarz "PS".
- Z niczym się nie godziłem, bo dla mnie dużą niespodzianką było już to, że dostałem się na listę rezerwową. Autentycznie się z tego cieszyłem. To był dla mnie zaszczyt, a nie powód do smutku - odpowiada za spokojem Milik.
Po chwili dziennikarz sugeruje, że zdaniem ekspertów młody napastnik jest już gwiazdą. Następnie cytuje słowa Jerzego Engela, który twierdzi, że Milik to jeden z najbardziej utalentowanych napastników w Europie w swoim wieku.
- Miło słyszeć takie rzeczy. Tym bardziej że to mówi taka osoba, były trener reprezentacji. Ale z drugiej strony, to nic nie znaczy. Wielu było takich jak ja. Zdolnych 19-latków, którzy mieli w życiu swoją szansę, ale nie wykorzystali jej - podkreśla Milik.
Jest nieśmiertelne porównanie do Lubańskiego. Pada pytanie o to, czy Arek będzie chciał wyjechać za rok za granicę, skoro już teraz była taka szansa. Dziennikarz podpytuje też, czy Adam Nawałka to istotnie dyktator. Milik nie daje "się wypuścić". Jest ostrożny. - To rodzinne. W domu nauczyli mnie, żeby być skromnym i pracowitym. Tych samych nauk udziela mi trener Adam Nawałka. A ja słucham i robię, co mi każą - wyjaśnia piłkarz.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów