Arkadiusz Milik meczem z Wisłą Kraków pożegnał się z Górnikiem Zabrze?

04.12.2012
Wczoraj trener Adam Nawałka po raz kolejny podkreślił, że nie ma mowy o sprzedaży Arkadiusza Milika tej zimy. Co na to prezes? - Nie mogę powiedzieć, że wykluczamy sprzedaż - mówi Artur Jankowski.
Milik na pewno nie zagra w ostatnim meczu rundy jesiennej z Lechią Gdańsk. Czy zobaczymy go w zabrzańskich barwach na wiosnę? - Nie chcemy go na siłę sprzedawać, ale nie jest prawdą, że taka ewentualność nie wchodzi w rachubę. Decyzję w tej sprawie podejmie właściciel klubu oraz zarząd, oczywiście po konsultacjach z trenerem Nawałką. Istotna będzie dla nas też opinia samego piłkarza, ale to wszystko w wypadku odpowiedniej propozycji finansowej. Ta ostatnia będzie kluczowa przy podjęciu ostatecznej decyzji. Dziś nie mogę powiedzieć, że wykluczamy sprzedaż Milika w zimowym "okienku" transferowym - podkreśla prezes klubu, Artur Jankowski. Mówi się, że zabrzanie nie puszczą napastnika za mniej niż 4 mln euro.

- Ostatnie mecze pokazały, że na transfer jeszcze zbyt wcześnie. Arek jest zmęczony, rozkojarzony i dobrze, że zaczął ostatni mecz na ławce. Na zachodzi to będzie norma - dwa słabsze spotkania i w kolejce będzie czekało trzech innych napastników - komentuje Grzegorz Mielcarski, były zawodnik Górnika Zabrze. - Inna rzecz, że dzielimy trochę skórę na niedźwiedziu. Latem też miało odejść z Zabrza trzech piłkarzy, a nie było żadnej oferty - przypomina.

Górnik nie będzie miał nic do powiedzenia w przypadku piłkarzy, którzy mają w kontraktach klauzule odejścia. W przypadku Prejuce'a Nakoulmy wynosi ona 1,25 mln euro, z kolei Paweł Olkowski kwotę wykupu ma o połowę mniejszą.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również