- Optymizm jest, kontuzja raczej nie wygląda na groźną, ale przed wynikami USG nie można jeszcze mówić o rokowaniach - mówi Antoni Łukasiewicz, który musiał wyjechać ze zgrupowania Górnika w Słowenii z powodu urazu.
Antoni Łukasiewicz: Kontuzja nie wygląda na groźną...
09.07.2013
W środę zawodnik udaje się do szpitala w Piekarach Śląskich, gdzie przejdzie badania. - W środę będziemy mądrzejsi co do rokowań po badaniu USG . Tam wszystko wyjdzie, USG pokaże jak wygląda ten uraz i jakie są rokowania co do długości leczenia.
- W trakcie poniedziałkowych zajęć w Słowenii poczułem ukłucie w "dwójce" i zaraz bardzo troskliwie zajął się mną sztab medyczny. Decyzja była taka, że leczenie i rekonwalescencja będzie prowadzona w kraju i dlatego wróciłem na Śląsk - opowiada Łukasiewicz oficjalnej stronie Górnika.
Piłkarz jednak nie traci optymizmu. - Optymizm jest, kontuzja raczej nie wygląda na groźną, ale przed wynikami USG nie można jeszcze mówić o rokowaniach. Mam nadzieję, że rekonwalescencja będzie krótka i szybko wrócę do normalnych treningów - kończy.
- W trakcie poniedziałkowych zajęć w Słowenii poczułem ukłucie w "dwójce" i zaraz bardzo troskliwie zajął się mną sztab medyczny. Decyzja była taka, że leczenie i rekonwalescencja będzie prowadzona w kraju i dlatego wróciłem na Śląsk - opowiada Łukasiewicz oficjalnej stronie Górnika.
Piłkarz jednak nie traci optymizmu. - Optymizm jest, kontuzja raczej nie wygląda na groźną, ale przed wynikami USG nie można jeszcze mówić o rokowaniach. Mam nadzieję, że rekonwalescencja będzie krótka i szybko wrócę do normalnych treningów - kończy.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów