Analizujemy, co zapewnia sukces w II lidze...
30.11.2011
GKS Tychy
Tyszanie mogą się pochwalić najbardziej stabilnym składem spośród naszych II-ligowców. Trener Piotr Mandrysz od pierwszej minuty wystawił tylko 18 zawodników. Co więcej, rzadko dokonywał wielu zmian z tygodnia na tydzień. Im bliżej końca rundy, tym częściej Mandrysz musiał rotować. Najwięcej zmian w podstawowym składzie w stosunku do poprzedniego meczu - trzy - zdarzyło się po 7., 14., 16. i 18. kolejce. Taka strategia zaowocowała odpowiednim zgraniem, więc nie przypadkiem GKS przezimuje jako lider II ligi zachodniej.
Raków Częstochowa
Postawa zawodników Jerzego Brzęczka rozczarowała zwłaszcza w końcówce rundy. Młody szkoleniowiec w żadnym spotkaniu nie wystawił identycznej jedenastki, co tydzień wcześniej. Prawdziwej rewolucji dokonał natomiast po 6. kolejce i bezbramkowym wyjazdowym remisie z Nielbą Wągrowiec. Wtedy miejsce w składzie na następną kolejkę straciło aż sześciu zawodników. Przyniosło to efekt, bo częstochowianie pokonali Bałtyk Gdynia 1-0. W zespole Rakowa od 1. minuty udało się wystąpić 22 zawodnikom, a Maciej Gajos każdy mecz rozpoczynał w podstawowej jedenastce.
Energetyk ROW Rybnik
W zespole beniaminka zbawienną rolę odegrała zmiana trenera Damiana Galei na Ryszarda Wieczorka. Poprzedni szkoleniowiec miotał się przez kilka kolejek, nie mogąc znaleźć optymalnego ustawienia, stąd wyniki były fatalne. Wieczorek szybko znalazł swoją żelazną "jedenastkę". Ten sam skład wystawiał w 9. i 10. kolejce, a później w 13. i 14., 16. i 17. oraz 19. i 20. Widać więc, że zmian dokonywał niechętnie. W przeciwieństwie do Galei, który po wysokich porażkach w pierwszych dwóch kolejkach odsunął od wyjściowego składu po czterech zawodników. Tu również od początku na boisko wychodziło 22 graczy, jednak nikomu nie udało się tego dokonać we wszystkich spotkaniach.
Zagłębie Sosnowiec
Odrobinę podobna sytuacja do tej z Rybnika. Tyle, że tu trener Piotr Stach myślał, że odpowiednie zestawienie znalazł już po 2. kolejce, gdy jego gracze zmiażdżyli... ROW 4-0. W kolejnej serii gier wyszedł więc na boisko zwycięski skład i... przegrał. Od tego czasu Stach zmieniał wiele, po 7. kolejce nawet czterech zawodników, jednak punktowych efektów. Jego następca Jerzy Wyrobek poprawił rezultaty, a w 14. i 15. kolejce wystawił tą samą jedenastkę. Jeśli mieszał w składzie, to tylko kosmetycznie, bo obrona i atak pozostawały niemal niezmienione. Zmieniały się tylko nazwiska w pomocy. Od 1. minuty wystąpiło 24 graczy, żaden nie dokonał tego we wszystkich meczach tego sezonu.
Tyszanie mogą się pochwalić najbardziej stabilnym składem spośród naszych II-ligowców. Trener Piotr Mandrysz od pierwszej minuty wystawił tylko 18 zawodników. Co więcej, rzadko dokonywał wielu zmian z tygodnia na tydzień. Im bliżej końca rundy, tym częściej Mandrysz musiał rotować. Najwięcej zmian w podstawowym składzie w stosunku do poprzedniego meczu - trzy - zdarzyło się po 7., 14., 16. i 18. kolejce. Taka strategia zaowocowała odpowiednim zgraniem, więc nie przypadkiem GKS przezimuje jako lider II ligi zachodniej.
Raków Częstochowa
Postawa zawodników Jerzego Brzęczka rozczarowała zwłaszcza w końcówce rundy. Młody szkoleniowiec w żadnym spotkaniu nie wystawił identycznej jedenastki, co tydzień wcześniej. Prawdziwej rewolucji dokonał natomiast po 6. kolejce i bezbramkowym wyjazdowym remisie z Nielbą Wągrowiec. Wtedy miejsce w składzie na następną kolejkę straciło aż sześciu zawodników. Przyniosło to efekt, bo częstochowianie pokonali Bałtyk Gdynia 1-0. W zespole Rakowa od 1. minuty udało się wystąpić 22 zawodnikom, a Maciej Gajos każdy mecz rozpoczynał w podstawowej jedenastce.
Energetyk ROW Rybnik
W zespole beniaminka zbawienną rolę odegrała zmiana trenera Damiana Galei na Ryszarda Wieczorka. Poprzedni szkoleniowiec miotał się przez kilka kolejek, nie mogąc znaleźć optymalnego ustawienia, stąd wyniki były fatalne. Wieczorek szybko znalazł swoją żelazną "jedenastkę". Ten sam skład wystawiał w 9. i 10. kolejce, a później w 13. i 14., 16. i 17. oraz 19. i 20. Widać więc, że zmian dokonywał niechętnie. W przeciwieństwie do Galei, który po wysokich porażkach w pierwszych dwóch kolejkach odsunął od wyjściowego składu po czterech zawodników. Tu również od początku na boisko wychodziło 22 graczy, jednak nikomu nie udało się tego dokonać we wszystkich spotkaniach.
Zagłębie Sosnowiec
Odrobinę podobna sytuacja do tej z Rybnika. Tyle, że tu trener Piotr Stach myślał, że odpowiednie zestawienie znalazł już po 2. kolejce, gdy jego gracze zmiażdżyli... ROW 4-0. W kolejnej serii gier wyszedł więc na boisko zwycięski skład i... przegrał. Od tego czasu Stach zmieniał wiele, po 7. kolejce nawet czterech zawodników, jednak punktowych efektów. Jego następca Jerzy Wyrobek poprawił rezultaty, a w 14. i 15. kolejce wystawił tą samą jedenastkę. Jeśli mieszał w składzie, to tylko kosmetycznie, bo obrona i atak pozostawały niemal niezmienione. Zmieniały się tylko nazwiska w pomocy. Od 1. minuty wystąpiło 24 graczy, żaden nie dokonał tego we wszystkich meczach tego sezonu.
Polecane
II liga