Ambitna walka nie wystarczyła. W rewanżu trzeba odrabiać

26.07.2018
Górnik Zabrze przegrał z AS Trencin, ale strata jest minimalna i nie przekreśla szans "Trójkolorowych" na awans do kolejnej rundy eliminacji do Ligi Europy.
Press Focus
Trener Marcin Brosz posłał do boju na ten moment najlepszą "11" jaką ma do dyspozycji. Grali ci, którzy w niedzielę zaczęli mecz na ławce - Dani Suarez, Szymon Matuszek, Jesus Jimenez i Igor Angulo - a Daniel Smuga grał na lewym skrzydle. Na początku pierwszej połowy więcej okazji miał Górnik, a najgroźniej było po szybkiej kontrze, w której na bramkę gości ruszyli Szymon Żurkowski, Angulo i Smuga. Strzał Hiszpana został jednak zablokowany i skończyło się jedynie na rzucie rożnym.

Im bliżej przerwy - tym większą przewagę zyskiwali goście. Bardzo aktywny był Abdul Zubairu, który raz przegrał pojedynek sam na sam z Tomaszem Loską. Świetnie  w drugiej linii radził sobie Hamza Cataković. Bośniak zanotował asystę tuż przed końcem pierwszej połowy - pomocnik miał dużo czasu, by rozejrzeć się w polu karnym  i wypatrzyć wbiegającego z lewej strony Philipa Azango. Ten strzelił obok Tomasza Loski i wyprowadził swój zespół na prowadzenie.

Górnik mógł znakomicie rozpocząć drugą połowę. Prawą stroną pobiegł Jimenez, który wypatrzył w polu karnym Smugę. Hiszpan dograł idealnie, ale 21-latek fatalnie skiksował i nie trafił w bramkę w wydawało się prostej sytuacji. Po chwili kibice tylko westchnęli, gdy piłka nieznacznie minęła słupek po uderzeniu Daniela Liszki z rzutu wolnego. Na trybunach emocje wzrastały z każdą minutą, do czego przyczynił się głównie... sędzia. Jego kontrowersyjne decyzje rozpalały fanów do czerwoności.

Mimo ambitnej postawy i kolejnych sytuacji (Suarez nie trafił w piłkę stojąc kilka metrów od bramki rywala w doliczonym czasie gry), Górnik nie zdołał doprowadzić do wyrównania i o odrobienie straty będzie musiał walczyć za tydzień w Myjavie.

Górnik Zabrze - AS Trencin 0:1 (0:1)
0:1 - Azango, 39'

Górnik: Loska - Wolniewicz, Wiśniewski, Suarez, Gryszkiewicz - Liszka (78' Biedrzycki), Matuszek, Żurkowski, Smuga (61' Urynowicz) - Angulo, Jimenez. Trener: Marcin Brosz.

Trencin: Semrinec - Yem, Sulek, Lawrence, Julien (88' Skovajsa) - Cataković (82' Ubbink), El Mahdioui, Zubairu - Sleegers (73' Bukari), Mance, Azango. Trener: Ricardo Moniz.

Żółte kartki: Smuga, Angulo - Yem, Semrinec.
Sędziował Mattias Gestranius (Finlandia).

Widzów: 12 859.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również