Allianz nie może poratować Górnika, więc pozostało liczyć na miasto?

22.03.2011
Jutro akcjonariusze Górnika Zabrze będą zastanawiali się nad tym, jak ratować finanse klubu. Są dwa pomysły: dokapitalizowanie spółki lub dopuszczenie trzeciego, dużego udziałowca.
- Jest za wcześnie, by mówić o tym, która opcja jest bardziej prawdopodobna. Mogę tylko potwierdzić, że rzeczywiście zastanawiamy się, w jaki sposób pomóc spółce, która w minionym roku zanotowała straty - mówi Krzysztof Lewandowski, wiceprezydent Zabrza.

Problem nie dotyczy tylko poprzedniego roku kalendarzowego. Górnik ostatnie pełne pensje wypłacił piłkarzom w grudniu. Przez trzy ostatnie miesiące z klubu wyszły tylko zaliczki. Nie ma raczej szans na zastrzyk finansowy głównego udziałowca, czyli firmy Allianz. Powód? W niemieckiej centrali tego koncernu ubezpieczeniowego doszło do zmian w dziale zajmującym się umowami marketingowymi i sponsorskimi, co zaowocowało nowymi wytycznymi mówiącymi o tym, że nie wolno wykładać większych kwot niż te, które są uwzględnione w podpisanych już umowach.

Dokapitalizować Górnik kwotą od miliona do dwóch milionów złotych może za to miasto. Pytanie, czy w magistracie zdecydują się na taki krok?
źródło: SportSlaski.pl / Dziennik Zachodni

Przeczytaj również