Aleksander Kwiek miał "piłkę meczową". Zamiast strzelać, podawał...

30.10.2012
- Nas ten punkt cieszy, bo jak się nie da wygrać, to trzeba przynajmniej zremisować - powiedział po Wielkich Derbach Śląska Aleksander Kwiek. Pomocnik Górnika mógł zostać bohaterem spotkania.
- Mieliśmy swoje szanse, szkoda, że ich nie wykorzystaliśmy -  stwierdził po końcowym gwizdku Kwiek, który sam mógł rozstrzygnąć derby na korzyść Górnika. Na kilka minut przed końcem spotkania, otrzymał bardzo dobre podanie od Konrada Nowaka. Znalazł się dosłownie dwa metry od bramki Michala Peskovicia. Zdecydował jednak, że zamiast uderzać, będzie podawał...

- Chciałem zgrać głową do Arka Milika, ale bramkarz przeciął podanie. Faktycznie, mogłem pokusić się o strzał... - przyznał Kwiek. - Chcemy w każdym meczu grać o trzy punkty, ale trzeba szanować ten remis. Musimy to nadrobić w kolejnych meczach - skomentował pomocnik zabrzan.

- Ruch też miał sytuację na początku spotkania, ale ją nie wykorzystali. Nas ten punkt cieszy, bo jak się nie da wygrać, to trzeba przynajmniej zremisować - zakończył zawodnik Górnika.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również