Aleksander Kwiek: Bardziej mnie cieszą bramki Prejuce'a Nakoulmy

30.09.2012
- Trochę byliśmy wkurzeni, że zremisowaliśmy tyle spotkań. Potrzebowaliśmy takiego zwycięstwa - powiedział po efektownej wygranej Górnika Zabrze nad Śląskiem Wrocław Aleksander Kwiek.
Wydawało się, że to zabrzanie są bliżsi zdobycia bramki na początku spotkania. W dogodnej sytuacji znalazł się Prejuce Nakoulma, ten przegrał jednak pojedynek z Marianem Kelemenem. Sytuacja ta zemściła się na "Trójkolorowych" chwilę później, kiedy to piłkę do bramki skierował Piotr Ćwielong.

- Przegrywaliśmy, ale to my prowadziliśmy grę i w końcu się podnieśliśmy. W przerwie założyliśmy sobie, że dalej musimy grać konsekwentnie. Wtedy na pewno zdobędziemy bramkę i trzy punkty. Tak też się stało - opowiadał po spotkaniu Aleksander Kwiek, który doprowadził do wyrównania. Bramka pomocnik zabrzan to w dużej mierze zasługa Nakoulmy, który ponownie oczarował kibiców swoją grą.

"Prezes" strzelił dwie kolejne bramki dla Górnika. - Jestem zadowolony z mojego trafienia, ale bardziej mnie cieszą bramki Prejuce'a. Wielkie słowa pochwały dla niego. Odblokował się i zagrał bardzo dobry mecz - chwalił Kwiek. Ostatniego gola dołożył Arkadiusz Milik, dla którego była to trzecia bramka w tym sezonie.

- Trochę byliśmy wkurzeni, że zremisowaliśmy tyle spotkań. Potrzebowaliśmy takiego zwycięstwa. Cieszy, że to właśnie z mistrzem Polski tak się rozprawiliśmy -  zakończył zawodnik Górnika.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również