Ale niespodzianka! Kimitoshi Nogawa wrócił do Zabrza

29.01.2017
Pierwszy Japończyk w historii Ekstraklasy, Kimitoshi Nogawa przyjechał do Zabrza. Były piłkarz Górnika pojawił się przy Roosevelta po 13 latach przerwy.
Górnik Zabrze
Nogawa trafił do Górnika w 2004 roku. Furory w polskiej ekstraklasie nie zrobił - zagrał w tylko trzech spotkaniach i latem wyjechał z Polski. Mimo że od jego gry w Polsce minęło 13 lat, to w klubie są jeszcze pracownicy, którzy pamiętają Japończyka. Od razu rozpoznał Stanisława Oślizłę, z którym serdecznie się przywitał i zrobił pamiątkowe zdjęcie. Fotek, jak na Japończyka przystało, Nogawa robił mnóstwo. Nic w tym dziwnego bowiem obiekt przy Roosevelta nieco się zmienił odkąd 32-latek odszedł. Sporo czasu poświęcił także na fotografowanie pucharów.

- Gdy przyjechałem do Polski w 2004 roku miałem wtedy 20 lat. Szkoda, że moja przygoda z Górnikiem nie trwała dłużej, ale wygrała tęsknota za domem i rodziną. Byłem młody, daleko od domu, a czasy były inne. Wtedy technologia nie była tak rozbudowana jak teraz, kontakt z Japonią był utrudniony. Teraz jest internet, telefony i różne aplikacje do kontaktu z bliskimi osobami - przyznaje Nogawa.

Co teraz robi Japończyk? - Dzielę życie między Włochy, gdzie jestem w zarządzie jednego z włoskich 4-ligowych klubów, a Paryż, gdzie mieszkam. W Polsce przebywam w sprawach biznesowych i postanowiłem zobaczyć jak po latach wygląda klub - wyjaśnia. Nogawa został zaproszony przez zabrzan na mecz ligowy. Kto wie, może więc była to jego pierwsza od dawna, ale nie ostatnia wizyta na Górnym Śląsku...
źródło: gornikzabrze.pl / SportSlaski.pl

Przeczytaj również