Adrian Świątek strzela bramki, a w Zabrzu dalej chcą go wypożyczyć
10.02.2011
- Jestem świadomy ryzyka, jakie podejmuję, ale dla mnie liczy się gra w Górniku. Będę walczył o miejsce w składzie - mówił tuż przed wylotem do Turcji napastnik. Podczas trwającego zgrupowania w Antalyi "Święty" wpisał się na listę strzelców w spotkaniach z Politechniką Iasi i Szachtiorem Karaganda. A przecież jeszcze podczas obozu w Dzierżoniowie były gracz ŁKS-u pokonał bramkarza Miedzi Legnica.
Zainteresowany Świątkiem jest między innymi, od wczoraj oficjalny partner Górnika, Ruch Radzionków. - Potrzebny jest nam taki typowy snajper. Tę pozycję musimy jeszcze wzmocnić - przyznaje prezes "Cidrów", Tomasz Baran.
W prasie pojawiła się wypowiedź piłkarza, który miał stwierdzić, że do Radzionkowa nie przejdzie, bo nie zamierza grać charytatywnie. - Rozmawiałem zarówno z trenerem Adamem Nawałką, jak i Świątkiem. Przeprosił i powiedział, że to nie są jego słowa. Jeżeli po powrocie z obozu szkoleniowcy nie będą go widzieli w składzie, to podejmiemy rozmowy - informuje Baran.
- Zawsze możemy się dogadać. Adrian może pobierać pensje w Górniku, a my się z Radzionkowem rozliczymy w inny sposób - rzuca pomysł prezes zabrzan, Łukasz Mazur. - Ja na to Adriana namawiam. Mógłby się tam odbudować, bo nic tak nie działa na napastnika, jak strzelanie bramek. Tutaj może mieć problem, żeby się przebić. Szczególnie przy formie, jaką prezentują Tomasz Zahorski i Daniel Sikorski. A przecież większość meczów gramy jednym napastnikiem - zauważa Mazur.
Zainteresowany Świątkiem jest między innymi, od wczoraj oficjalny partner Górnika, Ruch Radzionków. - Potrzebny jest nam taki typowy snajper. Tę pozycję musimy jeszcze wzmocnić - przyznaje prezes "Cidrów", Tomasz Baran.
W prasie pojawiła się wypowiedź piłkarza, który miał stwierdzić, że do Radzionkowa nie przejdzie, bo nie zamierza grać charytatywnie. - Rozmawiałem zarówno z trenerem Adamem Nawałką, jak i Świątkiem. Przeprosił i powiedział, że to nie są jego słowa. Jeżeli po powrocie z obozu szkoleniowcy nie będą go widzieli w składzie, to podejmiemy rozmowy - informuje Baran.
- Zawsze możemy się dogadać. Adrian może pobierać pensje w Górniku, a my się z Radzionkowem rozliczymy w inny sposób - rzuca pomysł prezes zabrzan, Łukasz Mazur. - Ja na to Adriana namawiam. Mógłby się tam odbudować, bo nic tak nie działa na napastnika, jak strzelanie bramek. Tutaj może mieć problem, żeby się przebić. Szczególnie przy formie, jaką prezentują Tomasz Zahorski i Daniel Sikorski. A przecież większość meczów gramy jednym napastnikiem - zauważa Mazur.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów