Adam Stachowiak: Nie czuję się bohaterem

14.05.2011
Adam Stachowiak miał sporo szczęścia w spotkaniu z Polonią, albowiem w kilku sytuacjach piłkarze z Bytomia strzelali wprost w niego. Do pełni zadowolenia 25-latkowi zabrakło obrony rzutu karnego.
- Żytko potrafi wykonywać "jedenastki", czeka do samego końca. Przy mojej interwencji troszeczkę się pospieszyłem, próbowałem jeszcze obronić nogą, ale nie udało się sięgnąć piłki. Wiadomo, karny to loteria, a strzelcowi gratuluję zdobycia gola - powiedział golkiper Górnika, który zaliczył udany drugi mecz z rzędu i zaczyna sobie przypominać o wysokiej formie, którą prezentował w czasach gry w wodzisławskiej Odrze.

- Ten rzut karny spowodował zupełnie niepotrzebną nerwówkę. W "10" nastawialiśmy się na grę z kontry, cały czas graliśmy do przodu, bo naszym celem były tylko trzy punkty. Czy byśmy przegrali, czy zremisowali, to byłoby to bez różnicy - przyznał po końcowym gwizdku Stachowiak, najlepszy zawodnik Górnika obok Roberta Jeża. - Nie czuję się bohaterem, bo bez bramek Roberta nie byłoby tego zwycięstwa - dodał.
autor: Szymon Ziober

Przeczytaj również