Adam Stachowiak na dniach może zmienić klub. A Mariusz Jop?

02.08.2011
- Być może jutro, albo pojutrze zapadną rozstrzygające decyzje w sprawie Adama Stachowiaka - zapowiada prezes Górnika Zabrze, Tomasz Młynarczyk. Gorzej ma się sprawa z Mariuszem Jopem.
Obaj zawodnicy zostali na początku czerwca wystawieni na listę transferową i od tego czasu nie mogą znaleźć sobie nowych pracodawców. - To nie jest tak, że mamy dużo świetnych i wybitnych zawodników w lidze, o których biją się kluby z Polski czy zagranicy. Dowodzą o tym transfery w ekstraklasie - tłumaczy prezes.

- Nie chcę przesądzać czy Adam Stachowiak zostanie sprzedany, czy wypożyczony, ale chyba najlepszym rozwiązaniem byłoby wytransferowanie go na rozsądnych warunkach. Trzeba logikę biznesową godzić z aktualnymi możliwościami - mówi Młynarczyk.

Na razie nie zapowiada się, by Górnika miał opuścić Mariusz Jop. - To jest bardziej złożony problem. Zawodnik ma taką sytuację osobistą, że nie bardzo może i chce się ruszać z najbliższej okolicy Krakowa, co znacznie ogranicza możliwości transferowe. Należy podchodzić do tego ze zrozumieniem. Będziemy pewnie jeszcze prowadzić jakieś rozmowy, ale nie wszystko da się od razu zrobić. Do jakiegoś konsensusu na pewno jesteśmy w stanie dojść - wyjaśnia sternik klubu.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również