Adam Nawałka zagra w Kielcach ultraofensywnie? Taka opcja jest realna!
26.09.2013
W meczu z Koroną Kielce Górnik Zabrze będzie musiał poradzić sobie bez Mariusza Przybylskiego. Środkowy zabrzan, który w poprzednich sezonach występował głównie na pozycji defensywnego pomocnika w bieżących rozgrywkach występował za plecami napastnika, co szło mu równie dobrze. W potyczce z Legią Warszawa obejrzał on jednak czwartą w tym sezonie żółtą kartkę i będzie zmuszony do pauzy.
Co to oznacza dla zabrzan? Trener Adam Nawałka lukę po Przybylskim będzie musiał załatać którymś zawodnikiem z grona Bartosz Iwan, Antoni Łukasiewicz lub Maciej Małkowski. Wiele wskazuje na to, że w wyjściowym zestawieniu "Trójkolorowych" wybiegnie właśnie ten ostatni, co oznaczałoby niezwykle ofensywne ustawienie Górnika na mecz z outsiderem.
Na prawej pomocy wystąpi prawdopodobnie Łukasz Madej, który z dobrej strony zaprezentował się w Warszawie. Środek pola będzie należał do Radosława Sobolewskiego i Krzysztofa Mączyńskiego, zaś na lewej flance wybiegnie wcześniej wspomniany Małkowski. W związku z tym na pozycję ofensywnego pomocnika przesunięty zostałby Prejuce Nakoulma, który wspierałby grającego w ataku Mateusza Zacharę.
Jeśli dodamy, że na bokach obrony zabrzan występują niezwykle ofensywnie grający Paweł Olkowski i Rafał Kosznik - oznaczać może to, że na boisku w barwach górniczej pojawi się siedmiu, a momentami ośmiu zawodników o predyspozycjach ofensywnych ("Sobol" będzie pełnił rolę defensywnego pomocnika, który włącza się do akcji ofensywnych).
Czy taki scenariusz jest realny? Kibice drużyny z Roosevelta pamiętają Górnika, który do meczów z Legią Warszawa przystępował z siedmioma zawodnikami... defensywnymi w składzie. Jeśli tym razem trener zabrzan zdecydowałby się na zestawienie tak ofensywne, to znak, że wraz z postępem drużyny ewaluowały także poglądy doświadczonego szkoleniowca.
Co to oznacza dla zabrzan? Trener Adam Nawałka lukę po Przybylskim będzie musiał załatać którymś zawodnikiem z grona Bartosz Iwan, Antoni Łukasiewicz lub Maciej Małkowski. Wiele wskazuje na to, że w wyjściowym zestawieniu "Trójkolorowych" wybiegnie właśnie ten ostatni, co oznaczałoby niezwykle ofensywne ustawienie Górnika na mecz z outsiderem.
Na prawej pomocy wystąpi prawdopodobnie Łukasz Madej, który z dobrej strony zaprezentował się w Warszawie. Środek pola będzie należał do Radosława Sobolewskiego i Krzysztofa Mączyńskiego, zaś na lewej flance wybiegnie wcześniej wspomniany Małkowski. W związku z tym na pozycję ofensywnego pomocnika przesunięty zostałby Prejuce Nakoulma, który wspierałby grającego w ataku Mateusza Zacharę.
Jeśli dodamy, że na bokach obrony zabrzan występują niezwykle ofensywnie grający Paweł Olkowski i Rafał Kosznik - oznaczać może to, że na boisku w barwach górniczej pojawi się siedmiu, a momentami ośmiu zawodników o predyspozycjach ofensywnych ("Sobol" będzie pełnił rolę defensywnego pomocnika, który włącza się do akcji ofensywnych).
Czy taki scenariusz jest realny? Kibice drużyny z Roosevelta pamiętają Górnika, który do meczów z Legią Warszawa przystępował z siedmioma zawodnikami... defensywnymi w składzie. Jeśli tym razem trener zabrzan zdecydowałby się na zestawienie tak ofensywne, to znak, że wraz z postępem drużyny ewaluowały także poglądy doświadczonego szkoleniowca.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów