- Dzisiaj pokazaliśmy, że możemy szybko przejść z obrony do ataku, stworzyliśmy kilka okazji po ataku pozycyjnym - stwierdził zadowolony Adam Nawałka po zwycięstwie swojej drużyny nad Zagłębiem Lubin.
Adam Nawałka wreszcie zadowolony z gry swojej drużyny...
13.05.2013
- Bardzo cieszą nas 3 punkty. Jest to pierwszy komplet na wyjeździe tej wiosny. Drużyna gospodarzy prezentuje wysoki poziom piłkarski, grają tu dobrzy zawodnicy, a moi podopieczni musieli naprawdę dać dużo, by mecz rozstrzygnąć na własną korzyść. Brawa za determinacje i sposób gry - mówił zadowolony Adam Nawałka.
Trener Górnika wreszcie zadowolony był również z gry swoich podopiecznych. - Dzisiaj pokazaliśmy, że możemy szybko przejść z obrony do ataku, stworzyliśmy kilka okazji po ataku pozycyjnym. Mecze był otwarty do ostatniego gwizdka sędziego. Dla nas jest to ważne zwycięstwo. Szczególnie po ostatnim nieudanym spotkaniu - podkreślał szkoleniowiec.
Z kolei opiekun "Miedziowych" stwierdził, że mecz rozstrzygnął się w pierwszym kwadransie. - Nie jestem zadowolony z wyniku meczu. Jak się okazało wszystko się rozstrzygnęło po 15 minutach spotkania. Te zawody mogliśmy wygrać, bo stwarzaliśmy sytuacje, ale byliśmy nieskuteczni. Trafiliśmy dwukrotnie w poprzeczki, później też okazji do zmiany rezultatu było sporo. Trzeba powiedzieć, że bramkę strzeliliśmy po minimalnym spalonym, ale z drugiej strony sędzia nie podyktował karnego, dlatego nie mam tutaj pretensji do arbitrów. Oni swoje zadanie wykonali dobrze - stwierdził Pavel Hapal.
Trener Górnika wreszcie zadowolony był również z gry swoich podopiecznych. - Dzisiaj pokazaliśmy, że możemy szybko przejść z obrony do ataku, stworzyliśmy kilka okazji po ataku pozycyjnym. Mecze był otwarty do ostatniego gwizdka sędziego. Dla nas jest to ważne zwycięstwo. Szczególnie po ostatnim nieudanym spotkaniu - podkreślał szkoleniowiec.
Z kolei opiekun "Miedziowych" stwierdził, że mecz rozstrzygnął się w pierwszym kwadransie. - Nie jestem zadowolony z wyniku meczu. Jak się okazało wszystko się rozstrzygnęło po 15 minutach spotkania. Te zawody mogliśmy wygrać, bo stwarzaliśmy sytuacje, ale byliśmy nieskuteczni. Trafiliśmy dwukrotnie w poprzeczki, później też okazji do zmiany rezultatu było sporo. Trzeba powiedzieć, że bramkę strzeliliśmy po minimalnym spalonym, ale z drugiej strony sędzia nie podyktował karnego, dlatego nie mam tutaj pretensji do arbitrów. Oni swoje zadanie wykonali dobrze - stwierdził Pavel Hapal.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów