Adam Nawałka: Rzeczywistość okazała się zupełnie inna
25.05.2011
- Przyjechaliśmy tutaj po trzy punkty, ale rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Po przerwie zaatakowaliśmy przeciwnika i zaczęliśmy stwarzać sobie sytuacje. Mecz był do pierwszej bramki. Muszę pochwalić zawodników za drugą połowę, natomiast zganić za pierwszą część gry. Teraz przygotowujemy się do ostatniego meczu z Widzewem - mówił na konferencji prasowej opiekun "Górników".
Górnikowi zabrakło w tym meczu argumentów, by zwyciężyć. Już w pierwszej połowie goście mieli sporo szczęścia, albowiem kielczanie seryjnie marnowali dobre okazje.
- Słowa uznania należą się moim zawodnikom, którzy włożyli w ten mecz sporo serca. Mam nadzieję, że w kolejnym spotkaniu z Lechem zagramy jeszcze lepiej. Moim marzeniem i Ediego było to, żeby on strzelił bramkę. Nie udało się, ale walczył z całych sił. Musiałem go zmienić, bo odniósł kontuzję. Wygraną dedykujemy właśnie jemu i naszym kibicom - powiedział z kolei wyraźnie zadowolony szkoleniowiec kielczan, Włodzimierz Gąsior.
Górnikowi zabrakło w tym meczu argumentów, by zwyciężyć. Już w pierwszej połowie goście mieli sporo szczęścia, albowiem kielczanie seryjnie marnowali dobre okazje.
- Słowa uznania należą się moim zawodnikom, którzy włożyli w ten mecz sporo serca. Mam nadzieję, że w kolejnym spotkaniu z Lechem zagramy jeszcze lepiej. Moim marzeniem i Ediego było to, żeby on strzelił bramkę. Nie udało się, ale walczył z całych sił. Musiałem go zmienić, bo odniósł kontuzję. Wygraną dedykujemy właśnie jemu i naszym kibicom - powiedział z kolei wyraźnie zadowolony szkoleniowiec kielczan, Włodzimierz Gąsior.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów