Adam Nawałka: Przybylskiego lepiej mieć niż nie mieć
26.10.2010
Do całego zdarzenia doszło w 94. minucie meczu. Przebywający w środkowej części boiska Manuel Arboleda (Lech Poznań) i Mariusz Przybylski (Górnik Zabrze) ewidentnie mieli ze sobą kontakt fizyczny. Kwestią sporną pozostaje jednak to czy pomocnik z Zabrza faktycznie uderzył obrońcę Lecha. Arbiter główny, Daniel Stefański, "wycenił" zachowanie Przybylskiego na czerwony kartonik.
Zdecydowanie niepocieszony całym zajściem był szkoleniowiec zabrzan, Adam Nawałka. - Arboleda z Przybylskim się przepychali, to nie podlega dyskusji. Mój zawodnik twierdzi, że nie miał najmniejszego zamiaru uderzyć przeciwnika, a mi pozostaje mu wierzyć. Jednak tutaj główną rolę odgrywa to, co zapisał sędzia - powiedział. Prawdopodobnie na Przybylskiego czeka dwumeczowa absencja, co oznacza, że nie będzie on do dyspozycji trenera podczas ligowych starć z Legią Warszawa i Polonią Bytom.
Nawałka był za tym, aby zarząd zdecydował się odwołać od niedzielnej decyzji sędziego. - Przybylskiego lepiej mieć niż nie mieć. Jednak to czy Górnik się odwoła czy nie to już jest ode mnie niezależne. Tutaj decyzję podejmie zarząd. Mnie zostaje tylko czekać - dodał.
Prezes Łukasz Mazur potwierdził, że Górnik wysłał stosowne zażalenie do piłkarskiej centrali z prośbą o anulowanie czerwonej kartki.
Zdecydowanie niepocieszony całym zajściem był szkoleniowiec zabrzan, Adam Nawałka. - Arboleda z Przybylskim się przepychali, to nie podlega dyskusji. Mój zawodnik twierdzi, że nie miał najmniejszego zamiaru uderzyć przeciwnika, a mi pozostaje mu wierzyć. Jednak tutaj główną rolę odgrywa to, co zapisał sędzia - powiedział. Prawdopodobnie na Przybylskiego czeka dwumeczowa absencja, co oznacza, że nie będzie on do dyspozycji trenera podczas ligowych starć z Legią Warszawa i Polonią Bytom.
Nawałka był za tym, aby zarząd zdecydował się odwołać od niedzielnej decyzji sędziego. - Przybylskiego lepiej mieć niż nie mieć. Jednak to czy Górnik się odwoła czy nie to już jest ode mnie niezależne. Tutaj decyzję podejmie zarząd. Mnie zostaje tylko czekać - dodał.
Prezes Łukasz Mazur potwierdził, że Górnik wysłał stosowne zażalenie do piłkarskiej centrali z prośbą o anulowanie czerwonej kartki.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów