Adam Nawałka: Przegraliśmy po kuriozalnej bramce

10.03.2013
- Nie będę obwiniał za porażkę sędziego, to byłoby niepoważne. Ale trzeba zastanowić się nad celowością dodatkowych arbitrów za bramkami - powiedział po przegranym spotkaniu z Lechem trener Górnika.
"Trójkolorowi" ulegli u siebie w drugim meczu z rzędu. - Z pewnością ta porażka bardzo boli. Tym bardziej, że mecz był wyrównany, ale pierwsza połowa należał do nas. Sytuacji było po równo, natomiast to, co było najbardziej wyraziste, że przegraliśmy po kuriozalne bramce. Powtórka pokazała, że piłka była odbita plecami - skomentował mecz i kontrowersyjny karny dla gości Adam Nawałka.

Szkoleniowiec zabrzan nie chciał komentować pracy arbitrów, podkreślając, że zawsze daje im votum zaufania. Spotkanie przy Roosevelta prowadziło łącznie aż sześciu arbitrów, bo na ten mecz wyznaczono dodatkowych sędziów bramkowych. -  Nie będę obwiniał za porażkę sędziego, to byłoby niepoważne. Błędów szukamy u siebie. Ale trzeba zastanowić się nad celowością dodatkowych arbitrów za bramkami, oni mają pomagać przy kontrowersjach - stwierdził trener.

- Dziś zawodnicy włożyli wiele serce i przy stanie 0-0 dążyli do strzelenia zwycięskiego gola. Później, do samego końca, wierzyli w remis. Nawet po niewykorzystanym rzucie karnym. Ogólnie brakowało nam jakości w rozegraniu po odbiorze. Był wysoki pressing, ale później trzeba to umieć wykorzystać. Będziemy nad tym pracować - dodał.

Nawałka zapewnił, że Górnik nie spuszcza głów, bo to dopiero początek rundy rewanżowej. - Nie chcemy, aby piłkarze zbyt długo rozmyślali nad tym meczem - zakończył.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również