Adam Nawałka pozostanie szkoleniowcem zespołu z Roosevelta

06.06.2010
Kiedy w grudniu uzgadniał warunki pracy w Górniku Zabrze, założenie kontraktu było proste. - Zostanie on automatycznie przedłużony o dwa lata, jeśli awansujemy - mówił Adam Nawałka.
Tylko trochę inaczej temat przedstawił ówczesny prezes. - Umowę z trenerem podpisaliśmy na 2,5 roku, z zastrzeżeniem, że za sześć miesięcy usiądziemy wspólnie przy stole i zastanowimy się, co dalej. Wcale nie stawiamy sprawy w ten sposób, że w razie - odpukać - braku promocji do elity nasza współpraca się zakończy - zakomunikował Jędrzej Jędrych, przyznając jednak, ze umowa zakłada możliwość rozwiązania latem. Dziś jednak to rozwiązanie w Zabrzu nie wchodzi w grę. Nawałka wraz z dyrektorem Tomaszem Wałdochem mają wzmocnić skład na tyle, aby drużyna poradziła sobie w elicie.

Media wymieniają pierwsze nazwiska: Grzegorz Kasprzik, Adam Stachowiak czy Marcin Dymkowski. Na razie pewne jest tylko, że Górnik będzie sprowadzał wolnych zawodników. - Cały czas współpracujemy z Tomaszem Wałdochem. Mamy wypracowany model strategii działania drużyny, zarówno pod względem personalnym, jak i jeśli chodzi o sposób gry - mówi 53-letni szkoleniowiec, którzy zaznacza: - Fundamentem na przyszły sezon ma być obecny trzon zespołu.
autor: KUB, ZIO

Przeczytaj również