Adam Nawałka obiecał im krew, pot i łzy. A że to człowiek słowny...

11.01.2011
Z Mateuszem Zacharą, ale też i Grzegorzem Boninem rozpoczął przygotowania do wiosny Górnik Zabrze. - Liczę, że Grzesiek pokaże, że zależy mu na tym klubie - stwierdził Andrzej Orzeszek.
Mimo że to dopiero pierwszy dzień treningów, trener Adam Nawałka nie zamierzał oszczędzać zawodników. Piłkarze zebrali się w szatni o 9:00, a zajęcia skończyli późnym popołudniem. - Jesteśmy już zahartowani. Nasze organizmy są już przygotowane do wysiłku, jaki funduje nasz szkoleniowiec. Ale gdy trener przychodził do Zabrza, mówił, że nie może nam nic więcej obiecać niż pot, krew i łzy - uśmiechał się kapitan Górnika, Adam Banaś.

Zaczęło się od krótkich zajęć teoretycznych. Później piłkarze odbyli trening w hali przy stadionie Górnika, by potem udać się na obiekt Walki Zabrze, na którym to przeszli testy mocy biegowej. Popołudniu "Trójkolorowi" udali się do hali MOSiR-u na kolejne testy - tym razem wytrzymałości biegowej. Nie zabrakło również ćwiczeń z piłkami.

Pierwszy tydzień zabrzanie spędzą na treningach w Zabrzu. - Piłkarze przejdą szczegółowe badania. W przyszłym tygodniu drużyna wyjedzie na zgrupowanie do Dzierżoniowa - wyjaśnił dyrektor sportowy Andrzej Orzeszek. W ramach obozu, zaplanowane są gry kontrolne z Miedzią Legnica i Górnikiem Polkowice. Odbędzie się również inne ciekawe wydarzenie.

Jest nim... chrzest nowego zawodnika. - Na pewno go to nie ominie - zapowiedział Banaś. Mowa oczywiście o Mateuszu Zacharze, który niedawno zamienił Częstochowę na Zabrze. - Trener dzisiaj nam go przedstawił. Nie powinno być problemów z aklimatyzacją. Górnik słynie z tego, że nowi gracze są mile przyjmowani i dobrze się tu czują - dodał obrońca.

Więcej nowych twarzy przy Roosevelta dzisiaj nie było, jeśli nie liczyć dwóch młodych zawodników z zespołu Młodej Ekstraklasy - Dawida Kudły i Daniela Kajzera - oraz zawodników drużyny rezerw - Mariusza Gancarczyka i Pawła Krzysztoporskiego. Zabrakło oczywiście Michała Jonczyka, który jeszcze przez dłuższy czas będzie dochodził do zdrowia po kontuzji.

Z drużyną normalnie trenuje Grzegorz Bonin, który nie może się dogadać z Górnikiem w sprawie nowego kontraktu. - Oficjalnej propozycji z innego klubu nie ma. Wierzę, że co najmniej do końca czerwca będziemy mogli korzystać z jego usług. Mam nadzieję, że pokaże, że zależy mu na Górniku i będzie prezentował formę taką jak jesienią. Jeśli nie lepszą - liczy Orzeszek.

Wiosną w barwach Górnika możemy nie zobaczyć Łukasza Skorupskiego i Tomasza Chałasa. Ci zawodnicy mogą zostać wypożyczeni do Pogoni Szczecin lub Ruchu Radzionków. "Cidry" widziałby u siebie także Adriana Świątka. Przed wyjazdem na pierwsze zgrupowanie raczej w Zabrzu nikt nowy się nie pojawi.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również