Adam Nawałka musiał poczekać, by... przemówić w Chorzowie

29.10.2012
Nie, tym razem nie była to oznaka niegościnności. Kibice co prawda rzucali śnieżkami w członków sztabu szkoleniowego i piłkarzy Górnika w trakcie meczu, ale po jego zakończeniu przemowę trenera wstrzymali...

Operatorzy kamer, którzy przynieśli swój sprzęt z zewnątrz do sali konferencyjnej. Różnica temperatur sprawiła, że kamery zaparowały. W związku z tym, Adam Nawałka czekał kilka minut, by móc przemówić na konferencji prasowej.

- Podkreślę, że wszyscy zawodnicy pozostawili dzisiaj na boisku dużo zdrowia - szkoleniowiec Górnika Zabrze. - Obie drużyny do ostatniego gwizdka dążyły, by strzelić bramkę. Mecz był toczony w dobrym tempie. Niemniej spotkanie, które kończy się bez goli, zawsze pozostawia uczucie niedosytu - przyznał Adam Nawałka.

- My odczuwamy ten niedosyt, bo nie potrafiliśmy wykorzystać przewagi w drugiej połowie. Z przebiegu całego spotkania końcowy rezultat uważam za sprawiedliwy - dodał trener Górnika.

autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również