Adam Nawałka: Górnik Zabrze z jesieni to już historia
18.04.2013
Górnik wiosną ani trochę nie nawiązuje do tego, co pokazywał w jesiennych meczach. - Górnik z jesieni to już historia. Teraz mamy całkiem nową sytuację. Zimowy transfer Arka Milika pomógł klubowi w przetrwaniu, ale z pewnością drużyna straciła pod względem sportowym. Poza tym poza jedenastką są Kwiek, Przybylski, Łuczak i Bemben, a Olkowski jest z konieczności cofnięty. A przecież głównie ci zawodnicy narzucali styl i tempo gry. Robimy wszystko, aby ich brak miał jak najmniejszy wpływ na jakość gry, ale zmiennicy potrzebują czasu na zgranie się z kolegami - mówi Adam Nawałka.
PRZECZYTAJ KOMENTARZ DO WYPOWIEDZI NAWAŁKI NA "ŚLĄSKIM Z NOGĄ W GŁOWIE"
W ostatnim spotkaniu z Podbeskidziem bardzo wyraźny był też brak gry bez piłki. - Zawodnicy dużo biegają, ale chodzi o to, żeby to bieganie było mądre, żeby pokazywali się kolegom, wychodzili na pozycję. Wprowadzamy nowych zawodników, oni dostają szansę. Najlepszym przykładem jest Łuczak, który przebił się do składu i w pierwszych meczach wiosny był w ofensywie ważnym zawodnikiem. Potrafił wyjść na pozycję, umiał się też tak ustawić, żeby stworzyć szansę kolegom. Teraz Wojtka nie ma, ale są inni młodzi gracze. Żeby jednak wkomponowali się do składu i poczuli automatyzmy, które działały jesienią, potrzeba trochę cierpliwości - dodaje.
Nawałka zapewnia natomiast, że zespół jest dobrze przygotowany do rundy wiosennej. - Z Koroną gramy w piątek i nie będziemy pracowali nad cechami motorycznymi, bo mikrocykl jest za krótki. Poza tym pod względem przygotowania fizycznego drużyna wygląda bardzo dobrze. Testy wydolnościowe, które przeprowadzaliśmy kilka dni temu, to potwierdziły. W każdym spotkaniu gramy do ostatniego gwizdka na maksymalnych obrotach - kończy trener Górnika Zabrze.
PRZECZYTAJ KOMENTARZ DO WYPOWIEDZI NAWAŁKI NA "ŚLĄSKIM Z NOGĄ W GŁOWIE"
W ostatnim spotkaniu z Podbeskidziem bardzo wyraźny był też brak gry bez piłki. - Zawodnicy dużo biegają, ale chodzi o to, żeby to bieganie było mądre, żeby pokazywali się kolegom, wychodzili na pozycję. Wprowadzamy nowych zawodników, oni dostają szansę. Najlepszym przykładem jest Łuczak, który przebił się do składu i w pierwszych meczach wiosny był w ofensywie ważnym zawodnikiem. Potrafił wyjść na pozycję, umiał się też tak ustawić, żeby stworzyć szansę kolegom. Teraz Wojtka nie ma, ale są inni młodzi gracze. Żeby jednak wkomponowali się do składu i poczuli automatyzmy, które działały jesienią, potrzeba trochę cierpliwości - dodaje.
Nawałka zapewnia natomiast, że zespół jest dobrze przygotowany do rundy wiosennej. - Z Koroną gramy w piątek i nie będziemy pracowali nad cechami motorycznymi, bo mikrocykl jest za krótki. Poza tym pod względem przygotowania fizycznego drużyna wygląda bardzo dobrze. Testy wydolnościowe, które przeprowadzaliśmy kilka dni temu, to potwierdziły. W każdym spotkaniu gramy do ostatniego gwizdka na maksymalnych obrotach - kończy trener Górnika Zabrze.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów