Adam Małysz wygrał pierwszą serię. Dlaczego skakał przedostatni?

18.12.2010
W myśl obowiązujących zasad, zwycięzca pierwszej serii skoków skacze jako ostatni w drugiej serii. Dzisiaj w Engelbergu było jednak inaczej. Jak się okazało, była to decyzja Adama Małysza.
Małysz prowadził po pierwszej serii, więc to on powinien skakać jako ostatni. Gdy wszyscy oczekiwali na belce startowej Austriaka Thomasa Morgensterna, nieoczekiwanie pojawił się na niej "Orzeł z Wisły". - "Morgiemu" tuż przed finałowym skokiem zepsuł się zamek. Powiedziałem mu więc, że pojadę przed nim, bo szkoda tracić czas. Może dzięki temu Austriak wygrał i powinien mi podziękować? - uśmiechał się po zawodach Polak. - Dobrze, że sobie poradzili z tym, bo w przeciwnym razie nie mógłby oddać skoku - zakończył Małysz.
źródło: skijumping.pl

Przeczytaj również