Adam Małysz wściekły. Prokuratura zajmie się skocznią w Wiśle?

02.02.2011
Wstyd mi za tych, którzy zajmują się tą skocznią - tak Adam Małysz skomentował w prasie zamieszanie wokół awarii wyciągu skoczni w Wiśle Malince. Sprawa jest naprawdę poważna.
Wyciąg krzesełkowy, którym zawodnicy i turyści wyjeżdżali na szczyt skoczni, od początku nie powinien być dopuszczony do użytku! Tak wynika z ekspertyzy Katedry Transportu Linowego Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

- Wady kolejki są wymienione na dwóch stronach formatu A4. Dotyczą hydrauliki, elektryki i mechaniki, czyli praktycznie wszystkiego - mówi gorzko Grzegorz Kotowicz, dyrektor Centralnego Ośrodka Sportu w Szczyrku w rozmowie z Dziennikiem Zachodnim. Okazuje się, że wyciąg to... używany sprzęt! Powinien wywozić jednoosobowe krzesełka, a nie dwuosobowe kanapy.

Kto ponosi odpowiedzialność za ten skandal? Od czasu, gdy zapadła decyzja o budowie skoczni, przez szczyrkowski COS przewinęło się trzech dyrektorów - Jerzy Kopeć, Wiktor Krebok oraz Zbigniew Łagosz. Trwa ustalanie, kto dopuścił się takich zaniedbań.

Na razie wiadomo tyle, że mistrzostwa Polski zostały przełożone, bo zawodników na szczyt trzeba byłoby wozić... samochodami.
źródło: Dziennik Zachodni

Przeczytaj również