Adam Małysz przed życiową szansą: "Nerw" jest, ale nie ekstremalny

13.02.2010
Wszystko wskazuje na to, że igrzyska w Vancouver są dla skoczka z Wisły ostatnimi w jego karierze. Dziś stanie przed życiową szansą. Jeśli ma zdobyć złoty medal, to właśnie w konkursie na normalnej skoczni.
Małysz jest mocny, ale rywali nie deklasuje. We wczorajszych kwalifikacjach lepiej od niego skoczyli Gregor Schlierenzauer i Thomas Morgenstern. Obok Austriaków oraz Szwajcara Simona Ammanna, to właśnie jeszcze Polak uważany jest za kandydata do medalu. Zwłaszcza dzisiaj. Na skoczniach normalnych Małysz niemal zawsze osiągał lepsze wyniki niż na obiektach dużych.

- Na pewno myślę o wygranej. Trema jest większa niż w przypadku innych zawodów. Ja akurat mam ten handicap, że już na kilku igrzyskach byłem i wiem, jak sobie radzić. Ekstremalnie się nie denerwuję, ale "nerw" jest. Tylko że on jest potrzebny w takiej sytuacji - uśmiecha się skoczek. Do bogatej kolekcji "krążków", brakuje mu właśnie tego najcenniejszego: złotego medalu Igrzysk Olimpijskich.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również