Adam Małysz po ostatnim skoku w karierze: W oczach pojawiła się łezka
28.03.2011
Złe warunki atmosferyczne pokrzyżowały program pożegnalnej imprezy Małysza. - Gdy jury konkursu zakazało mi i pozostałym zawodnikom startu, musiałem się sprzeciwić. Na skoczni było przecież ponad 20 tysięcy moich największych kibiców. Chciałem się pożegnać zarówno z nimi jak i z samą Krokwią - przyznaje skoczek.
O czym myślał "Orzeł z Wisły" podczas ostatniego lotu w zawodowej karierze? O tym samym, co zawsze... - Ostatniemu skokowi nie towarzyszyło jakieś wielkie wzruszenie. W czasie lotu myślałem jak zawsze tylko o tym, by wykonać dobry skok i bezpiecznie wylądować. Dopiero gdy zdjąłem narty, w oczach pokazała się mała łezka - mówi Małysz. - Tego skoku nie da się ocenić, bo nie skakałem dla odległości tylko dla kibiców - dodaje.
O czym myślał "Orzeł z Wisły" podczas ostatniego lotu w zawodowej karierze? O tym samym, co zawsze... - Ostatniemu skokowi nie towarzyszyło jakieś wielkie wzruszenie. W czasie lotu myślałem jak zawsze tylko o tym, by wykonać dobry skok i bezpiecznie wylądować. Dopiero gdy zdjąłem narty, w oczach pokazała się mała łezka - mówi Małysz. - Tego skoku nie da się ocenić, bo nie skakałem dla odległości tylko dla kibiców - dodaje.
Polecane
Sporty zimowe