Adam Małysz: Każdy chce zarobić na moim zakończeniu ile może

12.03.2011
W dalszym ciągu nie wiadomo, co z konkursem "Skok do celu". Czy pożegnanie Adama Małysza nastąpi nie w Zakopanem, a za granicą?! - To byłby jednak śmiech na sali - przyznaje skoczek.
Impreza "Skok do celu", zaplanowana na 26 marca, miała być pożegnaniem Adama Małysza. Za wynajem skoczni COS w Zakopanem początkowo chciał 18 tysięcy złotych. Teraz chce 200 tysięcy złotych. - Wygląda na to, że każdy chce zarobić na moim zakończeniu kariery ile tylko może - denerwuje się skoczek. - Chciałem, żeby zawodnicy, przyjaciele i kibice fajnie się bawili - dodaje.

Jeśli strony nie dojdą do porozumienia, konkursu w Zakopanem nie będzie. - Doszły mnie słuchy, że jeśli ktoś chce takich pieniędzy, to zrobią to w Austrii lub Niemczech za darmo. To byłby jednak śmiech na sali - przyznaje Małysz.

Władze COS-u tłumaczą, że cały zysk z wynajmu skoczni zostanie przeznaczony na szkolenie młodzieży.
źródło: SPORT

Przeczytaj również