Adam Danch: Liczyłem, że jubileusz przypadnie na mecz z Legią
23.03.2012
Stoper wrócił ostatnio do gry po wyleczeniu wirusowego zapalenia wątroby. - Chyba nie było najgorzej. Jak na tak długą przerwę czułem się całkiem nieźle. Myślę, że pomogło mi, że zagrałem na ulubionej pozycji, czyli na środku obrony. Teraz jednak najważniejsze, by przywieźć trzy punkty z Krakowa - podkreśla.
Mecz będzie o tyle wyjątkowy, że Danch zagra w ekstraklasie już po raz setny. - Już od dawna wiem, że dobijam do setki. Mówiono mi o tym już jesienią. Wtedy liczyłem, że jubileusz przypadnie na inauguracyjne spotkanie wiosny z Legią (2:0). Jednak przepadł mi ostatni mecz 2011 roku z Widzewem i wróciłem dopiero tydzień temu na ŁKS. Swoją drogą fajnie, że w międzyczasie koledzy w dobrym stylu ograli warszawian - kończy środkowy obrońca zabrzan.
Mecz będzie o tyle wyjątkowy, że Danch zagra w ekstraklasie już po raz setny. - Już od dawna wiem, że dobijam do setki. Mówiono mi o tym już jesienią. Wtedy liczyłem, że jubileusz przypadnie na inauguracyjne spotkanie wiosny z Legią (2:0). Jednak przepadł mi ostatni mecz 2011 roku z Widzewem i wróciłem dopiero tydzień temu na ŁKS. Swoją drogą fajnie, że w międzyczasie koledzy w dobrym stylu ograli warszawian - kończy środkowy obrońca zabrzan.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów