Adam Danch: I kto by pomyślał, że latem miałem być wypożyczony
13.12.2010
Dlaczego? Danch ma za sobą kapitalną drugą część rundy. Trudno było sobie wyobrazić, aby zabrakło dla niego miejsca w podstawowej "jedenastce". "Niespodziewanie najsolidniejszym środkowym obrońcą jest dziś Adam Danch, pewniejszy i popełniający mniej błędów niż duet Banaś-Jop" - pisał o nim "Sport".
- Tak udaną rundę miałem jeszcze chyba tylko zaraz po przyjściu do Górnika. Potem bywało różnie, w czym też sporo mojej winy. Ciekawe, że latem nie mogłem nawet przypuszczać, że to się tak skończy. Nie byłem blisko wyjściowej jedenastki i poważnie myślałem o wypożyczeniu. Z menedżerem ustaliliśmy jednak, że próbuję jeszcze pół roku. Chyba nieźle wyszło - uśmiecha się.
- Tak udaną rundę miałem jeszcze chyba tylko zaraz po przyjściu do Górnika. Potem bywało różnie, w czym też sporo mojej winy. Ciekawe, że latem nie mogłem nawet przypuszczać, że to się tak skończy. Nie byłem blisko wyjściowej jedenastki i poważnie myślałem o wypożyczeniu. Z menedżerem ustaliliśmy jednak, że próbuję jeszcze pół roku. Chyba nieźle wyszło - uśmiecha się.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów