Adam Danch: Decyzja należy do mnie, a ja chcę lecieć do Turcji

19.01.2012
Dobre wiadomości nadchodzą z Zabrza. Adam Danch wraca do zdrowia! - Wyniki są zdecydowanie lepsze niż pół roku temu - informuje obrońca po ostatniej konsultacji lekarskiej. Piłkarz ma problemy z wątrobą.
Doprowadziły one do tego, że od połowy grudnia jest poza treningiem piłkarskim. Ba! Nie mógł lecieć z reprezentacją Polski do Turcji, bo wyniki badań jego wątroby były przed miesiącem bardzo niepokojące. Dziś?

- Poprawiły się o połowę. To dużo. Na szczęście nie musiałem brać interferonu, bo to byłoby równoznaczne z rocznym "odpoczynkiem" od piłki. Nie wchodzą w szczegóły, biorę coś innego. Jedną tabletkę dziennie i pomaga - cieszy się Danch w rozmowie z dziennikiem "Sport".

Piłkarz w związku z tym chce wracać na boisko. - Lekarka, która mnie prowadzi, powiedziała, że trening na absolutne 100 procent jeszcze odradza, ale też kategorycznie nie zabrania. Nie byłem na pierwszym zgrupowaniu, więc i tak ćwiczyłbym inaczej. Decyzja należy do mnie, a ja chcę wracać i lecieć do Turcji. Teraz czekam jeszcze na zdanie klubowego lekarza - tłumaczy.

Zabrzanie na drugie zgrupowanie wylatują 24 stycznia, a wracają 10 lutego. Pięć dni później Danch ma się stawić na kolejnej konsultacji u specjalisty. - Jeżeli wyniki będą się poprawiały tak, jak w trakcie trzech ostatnich tygodni, to powinno być bardzo dobrze - mówi z optymizmem Adam.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również