Adam Danch: Dawno nie było takiej szansy, by wygrać na Lechu

03.03.2012
- Potwierdzam, że trenuję już normalnie na pełnych obciążeniach - mówi Adam Danch, środkowy obrońca Górnika Zabrze, wracający po kontuzji. Niezależnie od tego, czy zagra, widzi szanse na ogranie Lecha.
Danch jest już brany pod uwagę przy ustalaniu meczowej osiemnastki. - Z mojej strony wszystko jest już w porządku. Myślę, że braku obozu przygotowawczego też nie będę jakoś bardzo odczuwał, bo ostro trenowałem, żeby te zaległości nadrobić. Teraz myślę, że jestem dobrze przygotowany - twierdzi obrońca.

Pod jego nieobecność występuje para stoperów Michał Pazdan - Oleksandr Szeweluchin. Danch ocenia kolegów pozytywnie. Na pewno Oleksandr zadebiutował bardzo dobrze, a cała drużyna też gra bardzo dobrze. W końcu są dwa mecze i cztery punkty. Ale oczywiście, że mam niedosyt i byłem niezadowolony po meczu z Bełchatowem, bo była szansa, żeby zdobyć komplet. Z drugiej jednak strony, punkt na wyjeździe to punkt. Trzeba go szanować - twierdzi środkowy defensor.

Z Danchem czy jeszcze bez, zabrzanie w poniedziałek zagrają na wyjeździe z Lechem Poznań. - Oni nie są w wysokiej formie - uważa piłkarz. - I to jest wielka szansa, żeby wygrać na Bułgarskiej. Wreszcie wygrać, bo to się dawno nie udało. Teraz jest największa okazja. Była tam zmiana trenera, ale nie przejmujemy się efektami "nowej miotły", bo jedziemy tam, by wygrać - kończy Adam Danch.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również