Adam Banaś: W życiu trzeba mieć jednak trochę pokory

27.05.2010
Kibice prosili, aby nie wbiegać na murawę. Bo nikt nie zakładał, że Górnik potknie się z Wartą. - Nie załamujemy się, bo nadal jesteśmy przecież na drugim miejscu - podkreśla Adam Banaś.
- W życiu trzeba mieć jednak trochę pokory. Najbardziej bolą bramki stracone we frajerski sposób - kręci głową popularny "Banan", któremu tym razem nie udało się poprowadzić Górnika do wygranej. Przeszkodził mu w tym Piotr Reiss, wyjadacz ligowych boisk. - Otrzymaliśmy zimny prysznic, a przed nami niepotrzebna nerwówka - zaznacza 28-letni Banaś, bo teraz przed Górnikiem dwa mecze wyjazdowe. Jeśli Sandecja na finiszu zdobędzie komplet punktów, to drużynie z Zabrza będzie potrzebny punkt.

Adam Nawałka zapowiada, że nie pozwoli, aby głowy piłkarzy zostały opuszczone choćby o centymetr. - Przez kilka dni musimy się jeszcze bardziej motywować. Po świetnej passie jedna porażka nie może przekreślić awansu. Nie załamujemy się - dodaje Banaś.
autor: Szymon Ziober

Przeczytaj również