Adam Banaś: Górnikowi życzę... najlepszego stadionu i mistrzostwa!
To dla pana pierwszy mecz w Zabrzu jako zawodnika Zagłębia Lubin. Jak udał się ten powrót na "stare śmieci"?
- Na pewno przyjechałem tutaj z sentymentem, trochę tu pograłem i myślę, że też zrobiłem coś dla Górnika. Już wcześniej podkreślałem, że powrót do Zabrza będzie dla mnie znaczący, bo szanuje tutaj wszystkich... i chyba ja również jestem tutaj szanowany. Przywitano mnie miło.
A nie ma pan wyrzutów sumienia, że tym powrotem niejako sprawił pan, że kibice Górnika obiekt przy ulicy Roosevelta opuszczali smutni?
- Ale ja przyjechałem do Zabrza z innym zespołem. Dla nas zwycięstwo tutaj było arcyważne. Przede wszystkim z tego się cieszę. A Górnik? Zdobędzie jeszcze sporo punktów, bo gra naprawdę dobrą piłkę. Są drużyną stabilną i zrównoważoną. Prezentują wysoką formę. Dopiero w meczu z nami przydarzył im się słabszy dzień. My zdołaliśmy to wykorzystać.
Słabszy dzień... A co z wami, nie uważa pan, że po prostu zagraliście dobry mecz?
- Nawet bardzo dobry, ale myślę, że komplet punktów z Zabrza wywieźliśmy dzięki determinacji. Można nawet powiedzieć, że pokazaliśmy "śląski charakter" .
A taktyka? Bo ona na pewno miała znaczenie w tym spotkaniu. To bodaj pierwszy mecz w obecnym sezonie, w którym oglądaliśmy bezradnego Górnika.
- Oczywiście, mieliśmy swój pomysł na ten mecz. Zakładaliśmy, że nie pozwolimy grać Górnikowi "jego" piłki. Zagraliśmy agresywnie, pressingiem i staraliśmy się zmusić rywali do błędów, a gdy była okazja - wyprowadzaliśmy ataki. Zagraliśmy dobre spotkanie i myślę, że tym meczem przełamaliśmy się i nasza sytuacja będzie już tylko lepsza.
Lepsza, to znaczy, że nie zdarzą wam się już takie wpadki jak w poprzednich kolejkach?
- My potrafimy grać w piłkę, jesteśmy dobrze wyszkoleni i mamy odpowiednie umiejętności... We wcześniejszych meczach popełnialiśmy głupie błędy albo po prostu brakowało nam szczęścia i stąd gorsze wyniki. Przykładem może być mecz z Podbeskidziem, gdzie graliśmy dobrze, a przegraliśmy.
Wróćmy jeszcze do Górnika. Powiedział pan, że zabrzanie będą jeszcze wygrywali, że zdobędą sporo punktów... Jak pan uważa - na co stać tą drużynę w obecnym sezonie?
- Górnik gra o wysokie cele. Jeśli drużyna jest na trzecim miejscu w tabeli to można śmiało powiedzieć, że bije się o mistrzostwo. Nie wyobrażam sobie, żeby przed tą drużyną postawiono inny cel.
Mistrzostwo? Czy to aby nie słowa na wyrost?
- Tak, mistrzostwo. Tego im życzę - wszystkiego co najlepsze. Niech powstanie stadion i będzie co mecz cały zapełniony... i niech Górnik zdobędzie kolejną mistrzowską gwiazdkę.
Rozmawiał Maciej Smolewski