99. WDŚ okiem kabaretu "Rak". "Byle głośno nie było o Dodzie"
23.08.2013
99. Wielkie Derby Śląska emocjonują kibiców na całym Górnym Śląsku. O opinię przed derbową batalią Górnika Zabrze z Ruchem Chorzów zapytaliśmy członków kabaretu "Rak", jednej z najlepszych wizytówek regionu w Polsce.
- Kto ma większe szanse na zwycięstwo w tym spotkaniu? Kurcze, nie wiem - mówi Krzysztof Respondek. - Zawsze w przypadku takich spotkań jest duże rozdarcie w sercu, bo właściwie darzę szacunkiem obie drużyny. To są wielkie drużyny, z wielkimi tradycjami. Gdy grają ze sobą takie kluby jak Ruch i Górnik to przesłanki kto jest wyżej, a kto niżej w tabeli nie mają najmniejszego znaczenia. Tutaj wielkie znaczenie będzie miał śląski charakter obu drużyn. Ta, która zagra waleczniej, ambitniej i pierwsza strzeli bramkę może ustawić sobie mecz - dodaje pochodzący z Miasteczka Śląskiego artysta.
Mniej sentymentalni są pozostali członkowie "Raka". - Całym sercem jestem za Górnikiem Zabrze. To jest moja miłość od lat wczesnej młodości, bo do Zabrza chodziłem do szkoły, a później do liceum. Oba mieściły się na ul. Piłsudskiego, tuż przy stadionie. Poza tym byłem przez wiele lat górnikiem. Pracowałem w KWK Zabrze-Bielszowice, więc ciężko byłoby mi sympatyzować z kimś innym - wyjaśnia Krzysztof Hanke, lider rudzkiego kabaretu.
- Ja również pochodzę z Rudy Śląskiej i nie ukrywam, że zawsze miałem szczególny sentyment do Górnika Zabrze. Czy w lidze, czy europejskich pucharach, to za tą drużyną trzymałem kciuki - przyznaje Grzegorz Poloczek, trzeci z członków śląskiej grupy.
Najmniej zaangażowany w derbową rywalizację wydaje się być Respondek. - Nigdy nie miałem jakiegoś zdecydowanego faworyta odnośnie piłki nożnej na Śląsku. Zawsze kibicowałem wszystkim śląskim drużynom, a swoje sympatie układałem pod zawodników. Jeśli w jakiejś drużynie grał zawodnik, którego lubiłem, to temu zespołowi też kibicowałem - argumentuje najmłodszy z członków '"Raka".
- Mieszkam w dzielnicy Rudy Śląskiej - Kochłowicach. Ciężko mi powiedzieć czy jest tutaj więcej kibiców Ruchu czy Górnika. Przyznam szczerze, ze nie interesowałem się tym wcześniej. Moim zdaniem przed tym spotkaniem więcej argumentów przemawia na korzyść Górnika, który ma większe możliwości, ale Ruchu też nie można skreślać - przestrzega Poloczek.
Tak łatwego życia, jak młodsi koledzy nie miał przed laty Hanke. - Mieszkałem w "niebieskiej" części Rudy Śląskiej i byłem tam jednym z nielicznych kibiców Górnika. Jak już wcześniej wspomniałem, uczęszczałem do szkoły do Zabrza, a większość chłopaków z sąsiedztwa chodziła do Kochłowic. Tak więc na podwórku nie miałem łatwego życia - wspomina ze śmiechem "Bercik".
Lider kabaretu "Rak" liczy, że 99. Wielkie Derby Śląska nawiążą do lat świetności obu klubów. - Wierzę, że za sprawą meczu Górnika z Ruchem znowu będzie o Śląsku głośno na całą Polskę i to za sprawą poziomu widowiska, pięknych bramek i atmosfery na trybunach, a nie za przyczyną chociażby Dody, jak to miało miejsce kilka lat temu na Stadionie Śląskim - puentuje Hanke.
Górnik Zabrze - Ruch Chorzów
piątek, 20:30
sędzia: Tomasz Musiał (Kraków).
- Kto ma większe szanse na zwycięstwo w tym spotkaniu? Kurcze, nie wiem - mówi Krzysztof Respondek. - Zawsze w przypadku takich spotkań jest duże rozdarcie w sercu, bo właściwie darzę szacunkiem obie drużyny. To są wielkie drużyny, z wielkimi tradycjami. Gdy grają ze sobą takie kluby jak Ruch i Górnik to przesłanki kto jest wyżej, a kto niżej w tabeli nie mają najmniejszego znaczenia. Tutaj wielkie znaczenie będzie miał śląski charakter obu drużyn. Ta, która zagra waleczniej, ambitniej i pierwsza strzeli bramkę może ustawić sobie mecz - dodaje pochodzący z Miasteczka Śląskiego artysta.
Mniej sentymentalni są pozostali członkowie "Raka". - Całym sercem jestem za Górnikiem Zabrze. To jest moja miłość od lat wczesnej młodości, bo do Zabrza chodziłem do szkoły, a później do liceum. Oba mieściły się na ul. Piłsudskiego, tuż przy stadionie. Poza tym byłem przez wiele lat górnikiem. Pracowałem w KWK Zabrze-Bielszowice, więc ciężko byłoby mi sympatyzować z kimś innym - wyjaśnia Krzysztof Hanke, lider rudzkiego kabaretu.
- Ja również pochodzę z Rudy Śląskiej i nie ukrywam, że zawsze miałem szczególny sentyment do Górnika Zabrze. Czy w lidze, czy europejskich pucharach, to za tą drużyną trzymałem kciuki - przyznaje Grzegorz Poloczek, trzeci z członków śląskiej grupy.
Najmniej zaangażowany w derbową rywalizację wydaje się być Respondek. - Nigdy nie miałem jakiegoś zdecydowanego faworyta odnośnie piłki nożnej na Śląsku. Zawsze kibicowałem wszystkim śląskim drużynom, a swoje sympatie układałem pod zawodników. Jeśli w jakiejś drużynie grał zawodnik, którego lubiłem, to temu zespołowi też kibicowałem - argumentuje najmłodszy z członków '"Raka".
- Mieszkam w dzielnicy Rudy Śląskiej - Kochłowicach. Ciężko mi powiedzieć czy jest tutaj więcej kibiców Ruchu czy Górnika. Przyznam szczerze, ze nie interesowałem się tym wcześniej. Moim zdaniem przed tym spotkaniem więcej argumentów przemawia na korzyść Górnika, który ma większe możliwości, ale Ruchu też nie można skreślać - przestrzega Poloczek.
Tak łatwego życia, jak młodsi koledzy nie miał przed laty Hanke. - Mieszkałem w "niebieskiej" części Rudy Śląskiej i byłem tam jednym z nielicznych kibiców Górnika. Jak już wcześniej wspomniałem, uczęszczałem do szkoły do Zabrza, a większość chłopaków z sąsiedztwa chodziła do Kochłowic. Tak więc na podwórku nie miałem łatwego życia - wspomina ze śmiechem "Bercik".
Lider kabaretu "Rak" liczy, że 99. Wielkie Derby Śląska nawiążą do lat świetności obu klubów. - Wierzę, że za sprawą meczu Górnika z Ruchem znowu będzie o Śląsku głośno na całą Polskę i to za sprawą poziomu widowiska, pięknych bramek i atmosfery na trybunach, a nie za przyczyną chociażby Dody, jak to miało miejsce kilka lat temu na Stadionie Śląskim - puentuje Hanke.
Górnik Zabrze - Ruch Chorzów
piątek, 20:30
sędzia: Tomasz Musiał (Kraków).
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów