21 miesięcy wymazane z życiorysu! Pomocnik Górnika wraca na boisko...

05.08.2012
To jeden z największych pechowców w zespole Górnika. Maciej Bębenek ostatni raz w ekstraklasie zagrał w listopadzie 2010 roku. Teraz jest na najlepszej drodze, by powrócić do składu zabrzan.
Bębenek w końcu może normalnie przygotowywać się do sezonu. Regularnie występuje w meczach kontrolnych zabrzan. Ostatnio zagrał 75 minut w piątkowym meczu Górnika z Koroną Kielce. Pokazał się, podobnie jak cały zespół, z dobrej strony. To na nim był faul, po którym z rzutu karnego bramkę zdobył Arkadiusz Milik.

- Nie mnie oceniać mój występ, ale jeśli chodzi o całą drużynę, to pokazaliśmy, że wszystko układa się po naszej myśli. A przecież graliśmy z poukładanym zespołem z ekstraklasy. Mecz mieliśmy pod kontrolą, a zwycięstwo mogło być wyższe. Wynik jednak nie jest na tym etapie najważniejszy - analizuje Bębenek. - Pokazaliśmy agresywną i ofensywną grę i tak będziemy chcieli grać w lidze - dodaje.

- Widać, że łapiemy formę i zgranie ze sobą. Idzie to w dobrym kierunku. Zagraliśmy bardzo dobrze taktycznie. W bardzo dużym stopniu zrealizowaliśmy to, co założył nam trener. Na analizie zobaczymy, jakie były błędy. Wyciągniemy z nich wnioski, by w lidze było już perfekcyjnie - zapewnia pomocnik.

Na powrót na ligowe boiska Bębenek czeka już prawie dwa lata. Ostatni raz zagrał przeciwko... Koronie w listopadzie 2010 roku. Od tamtego czasu zawodnik odniósł kilka kontuzji kolana, które uniemożliwiały normalne przygotowanie się do rozgrywek. - Mam nadzieję, że kłopoty zdrowotne już są za mną. Przepracowałem pierwsze dwa zgrupowania od dłuższego czasu. Już nie myślę o nodze i kontuzjach. Koncentruję się tylko na treningach - kończy piłkarz Górnika.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również