12 miesięcy pracy Ryszarda Wieczorka w Rybniku. Ile osiągnął?

14.09.2012
W miniony poniedziałek minął rok od pierwszego meczu ROW-u Rybnik pod wodzą Ryszarda Wieczorka. Dla szkoleniowca był to powrót do pracy po dłuższej przerwie, dla zespołu olbrzymi krok do przodu.
Po nieudanym okresie pracy w Odrze Wodzisław, Górniku Zabrze i Piaście Gliwice, Ryszard Wieczorek od końca sezonu 2010/2011 pozostawał bez pracy, pomagając tylko Przyszłości Rogów. Kiedy doświadczony trener odpoczywał od ławki, Energetyk ROW Rybnik wywalczył awans pod wodzą Jana Furlepy. Mimo osiągnięcia celu, klub nie przedłużył umowy z dzisiejszym szkoleniowcem BKS-u Stal Bielsko-Biała i drużynę powierzył młodemu i niedoświadczonemu Damianowi Galei, który w siedmiu meczach zdobył tylko trzy punkty, nie wygrywając spotkania. Szwankowała nie tylko obrona, ale przede wszystkim skuteczność. Piłkarze męczyli się na boisku, nie mając pomysłu na grę.

Zarząd klubu z Gliwickiej musiał zareagować i postawił na człowieka z doświadczeniem, czyli Ryszarda Wieczorka. Warto wspomnieć, że Wieczorek był wśród kandydatów na objęcie posady po Furlepie, ale wtedy nie potrafił się dogadać z prezesem Grzegorzem Janikiem. Wieczorek krok po kroku układał drużynę według swojego planu. Jesień nie była jeszcze rewelacyjna, ale wiosną - po przepracowaniu solidnie zimy - ROW był jednym z najlepszych zespołów na II-ligowym froncie. Warto dodać, że rybniczanie przegrali tylko jedno spotkanie w roli gospodarza, w ostatniej kolejce sezonu 2011/2012. Drużyna pewnie utrzymała się w lidze, co po pierwszych meczach po powrocie na szczebel centralny wydawało się mało realne.

Ten sezon ROW zaczął bardzo dobrze. W sześciu meczach zdobył 13 punktów i wymieniany jest jako jeden z "czarnych koni". Połączenie doświadczenia z młodością przynosi efekty, choć zarząd nie chce awansu z powodów finansowych i organizacyjnych. Przynajmniej nie w tym sezonie.

Łącznie w rozgrywkach II ligi zachodniej drużyna Wieczorka rozegrała 33 spotkania, z których wygrała prawie 50% (16). Sześć zremisowała, a 11 przegrała. Szkoleniowiec zawsze podkreślał, że chciałby, aby jego piłkarze grali ładnie dla oka i strzelali dużo bramek. Plan trenera został zrealizowany. Jego podopieczni trafiali do siatki przeciwników 52 razy. Tyle samo bramek stracili, ale patrząc na obecną formę zespołu, już niedługo bilans bramek strzelonych i straconych będzie dodatni. Pierwsza okazja do tego już w niedzielę, kiedy o 18:00 przeciwnikiem będzie Elana Toruń. Ten sam zespół był rywalem rybniczan w pierwszym meczu z Wieczorkiem na ławce. Wówczas w Toruniu, lepsi okazali się gospodarze.

Mecze naszych drużyn w 7. kolejce II ligi zachodniej:
Chrobry Głogów - Zagłębie Sosnowiec - piątek, 19:46
MKS Oława - Rozwój Katowice - sobota, 16:00
Raków Częstochowa - Ruch Zdzieszowice - sobota, 16:00
Energetyk ROW Rybnik - Elana Toruń - niedziela, 18:00
autor: Michał Knura

Przeczytaj również