Zmazać plamę z Białegostoku
21.11.2009
Zawodnicy KKS-u o ostatnim spotkaniu, które rozegrali w środku tygodnia, z pewnością chcą jak najszybciej zapomnieć. Tyszanie ulegli Żubrom, dla których było to pierwsze zwycięstwo w sezonie. - Teraz nie myślimy o niczym innym, jak o zmazaniu plamy z Białegostoku - zapowiada Łukasz Pacocha, rzucający obrońca. Łatwo jednak o to nie będzie, gdyż gracze Mariusza Niedbalskiego zagrają w Stargardzie Szczecińskim z silną Spójnią. - Analizowaliśmy grę rywala i jeśli tylko uda nam się wypełnić założenia, które nakreślił trener, to stać nas na zwycięstwo - podkreśla najskuteczniejszy zawodnik ekipy ze Śląska, który swego czasu bronił barw klubu z Pomorza.
- Miło wspominam ten okres, ale teraz jest zawodnikiem KKS-u i muszę zapomnieć o sentymentach - zapewnia Pacocha. Co ciekawe, przed sezonem Spójnia złożyła ofertę powrotu rzucającemu obrońcy, ale ten jednak zdecydował się na pozostanie w Tychach.
W środę koszykarze z Tychów mieli zmierzyć się w spotkaniu derbowym z AS-em AWF-em Katowice, ale z powodu choroby aż sześciu zawodników KKS-u mecz został odwołany i odbędzie się 16 grudnia.
Dla zespołu z Górnego Śląska najważniejszą informacją jest ta, że po epidemii grypy nie ma już śladu i wszyscy zawodnicy (poza Michałem Saranem) będą do dyspozycji trenera. Również Marcin Salamonik, który zmagał się w ostatnim okresie z urazem kolana. - Odczuwa jeszcze ból, ale na parkiet wyjdzie - wyjaśnia Pacocha. Co spowoduje, że znacząco wzrośnie siła podkoszowa tyszan. Tym bardziej, że po odejściu Tomasza Deji (MOSiR Krosno) i kontuzji Salamonika, jedynym nominalnym środkowym był Mariusz Markowicz.
Spójnia Stargard Szczeciński - KKS Tychy
sobota, 17:00
- Miło wspominam ten okres, ale teraz jest zawodnikiem KKS-u i muszę zapomnieć o sentymentach - zapewnia Pacocha. Co ciekawe, przed sezonem Spójnia złożyła ofertę powrotu rzucającemu obrońcy, ale ten jednak zdecydował się na pozostanie w Tychach.
W środę koszykarze z Tychów mieli zmierzyć się w spotkaniu derbowym z AS-em AWF-em Katowice, ale z powodu choroby aż sześciu zawodników KKS-u mecz został odwołany i odbędzie się 16 grudnia.
Dla zespołu z Górnego Śląska najważniejszą informacją jest ta, że po epidemii grypy nie ma już śladu i wszyscy zawodnicy (poza Michałem Saranem) będą do dyspozycji trenera. Również Marcin Salamonik, który zmagał się w ostatnim okresie z urazem kolana. - Odczuwa jeszcze ból, ale na parkiet wyjdzie - wyjaśnia Pacocha. Co spowoduje, że znacząco wzrośnie siła podkoszowa tyszan. Tym bardziej, że po odejściu Tomasza Deji (MOSiR Krosno) i kontuzji Salamonika, jedynym nominalnym środkowym był Mariusz Markowicz.
Spójnia Stargard Szczeciński - KKS Tychy
sobota, 17:00
Polecane
Koszykówka