Zimą byli perfekcyjnie zorganizowani. Jak będzie na boisku?

02.03.2017
Optymalne warunki do trenowania, dwa obozy, w tym jeden zagraniczny. Transfery przeprowadzone jeszcze przed rozpoczęciem drugiego zgrupowania. GKS Katowice zimą zrobił wszystko, by piłkarze nie mieli żadnych wymówek - o awansie do Lotto Ekstraklasy zadecydują jedynie ich umiejętności.
Rafał Rusek/Press Focus
Jeszcze w trakcie trwania rozgrywek trener Jerzy Brzęczek bił na alarm, że kadra zespołu musi zostać powiększona. - Zdajemy sobie sprawę, że nasza ławka - w szczególności, gdy pojawiają się kontuzje i kartki - nie jest na takim poziomie, na jakim byśmy chcieli. Mamy jeszcze jedno spotkanie i później będzie okienko zimowe. Na pewno będziemy starać się wzmocnić zespół, żeby konkurencja była większa, a kadra zdecydowanie szersza i na wyższym poziomie, jeżeli marzymy o tym, żeby włączyć się do walki o awans - mówił po spotkaniu z Wigrami Suwałki. Czy jego prośby zostały wysłuchane?

Zdecydowanie tak. Z klubu odeszło czterech zawodników, ale tylko jeden z nich - Eryk Sobków - jesienią grał w pierwszym zespole, ale nie zachwycał. Na wypożyczenia udali się Przemysław Sawicki (Skra Częstochowa) i Kamil Główka (Puszcza Niepołomice), a kontrakt z Adrianem Jurkowskim został rozwiązany. W zamian przyszli piłkarze, którzy są na tyle wartościowi, by wzmocnić rywalizację, a pewnie rozegrają znacznie więcej gier niż wspomniana czwórka.

Środek obrony wzmocnił Tomasz Wisio, który przez lata grał w Austrii, Niemczech i Grecji. Wie, jak smakuje awans (do ekstraklasy austriackiej z SKN St. Pölten). Z Lecha Poznań wypożyczono Kamila Jóźwiaka, z Piasta Gliwice Igora Sapałę, a z Górnika Zabrze definitywnie na Bukową przeniósł się Armin Ćerimagić. Co łączy tę trójkę? To, że już grali w Ekstraklasie. Czyli tam, gdzie GieKSa zamierza trafić za kilka miesięcy.

GieKSa ładowała akumulatory od 12 stycznia. Pierwsze zajęcia odbywały się na bocznym boisku Stadionu Śląskiego. Później katowiczanie tradycyjnie pojechali do Rybnika-Kamienia, a w lutym wybrali się do Side w Turcji, gdzie drużyna miała doskonałe warunki do trenowania. Żaden z piłkarzy nie doznał w trakcie zimowych przygotowań groźnego urazu. Ba, zimą doszli do zdrowia ci, którzy jesienią doznali urazów - a przypomnijmy, takich zawodników przy Bukowej trochę było...

Katowiczanie muszą być przygotowani na 100% już na samym początku piłkarskiej wiosny, ponieważ już w najbliższą sobotę muszą zmierzyć się z liderem Nice I ligi, Chojniczanką Chojnice. Później GieKSa zagra u siebie ze Stomilem Olsztyn, by następnie pojechać do kolejnego rywala w walce o awans - Zagłębia Sosnowiec. Ekipa Brzęczka może więc jeszcze w marcu odskoczyć głównym konkurentom. Pod warunkiem, że na boisku będą tak zorganizowani, jak zorganizowane były zimowe przygotowania...
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również