Zieliński marzy o powrocie do gry. Musi wygryźć Olkowskiego?

19.04.2011
Michał Zieliński wyleczył już przepuklinę pachwinową i trenuje na pełnych obrotach. Napastnik GKS-u Katowice nie ukrywa, że stęsknił się za ligową rywalizacją.
- Kilka wiosennych meczów już mi uciekło. Ciągnie mnie na boisko - przyznaje Zieliński, który jeszcze nie wie, czy zagra w sobotnich (23 kwietnia) derbach z Ruchem Radzionków.

- Trener Stawowy powiedział mi, że jeśli w tym tygodniu nie będę odczuwał żadnych dolegliwości, to mogę być brany pod uwagę przy ustalaniu "18" meczowej. Mam nadzieję, że zagram. Jeśli nie z Radzionkowem, to chociaż w rezerwach - mówi stęskniony piłki "Zielu".

Podczas jego nieobecności na napastnika został przekwalifikowany Paweł Olkowski. Zieliński nie przypuszczał, że przyjdzie mu wygryzać ze składu nominalnego obrońcę.

- Byłem zaskoczony tym, że Paweł zagrał w ataku. Ale "Olo" jest uniwersalnym zawodnikiem i na każdej pozycji może sobie poradzić. Jest godnym zastępcą napastników -  przyznaje niespełna 27-letni snajper i dodaje z uśmiechem: - Będę chciał wskoczyć do składu. A Paweł jest na tyle silnym punktem drużyny, że na pewno znajdzie się dla niego inna rola na boisku.

Oprócz Zielińskiego do zdrowia powrócił także Bartosz Karwan. Z kolei nadal pauzować muszą: Przemysław Pitry i Kamil Cholerzyński. Krzysztof Kaliciak i Wojciech Szala również nie są w pełni sił i nie wiadomo, czy dojdą do nich do czasu meczu z "Cidrami".
autor: Adrian Wawrzyczek

Przeczytaj również